Griffin Real Estate do tej pory kupował. Choć tego etapu jeszcze nie zakończył, to zaczyna też budować. Już rozpoczęła się konserwatorska część inwestycji w warszawskiej Hali Koszyki. Budowa ma pochłonąć 50 mln EUR.

— Wkrótce złożymy wniosek o pozwolenie na budowę, która powinna ruszyć pod koniec roku. Powstanie około 8 tys. mkw. powierzchni handlowej i prawie 11 tys. biurowej. Otwarcie planujemy jesienią 2015 r. — mówi Przemysław Krych, prezes Griffina.
To niejedyna budowa, która ruszy w tym roku. Griffin zacznie starania o pozwoleniena rozbudowę zabytkowego pałacu barona Szucha w Warszawie, gdzie obecnie ma siedzibę. Wspólnie z belgijskim Immobelem przygotowuje też inwestycję mieszkaniową przy ul. Kierbedzia w Warszawie. W planach na 2013 r. ma także biurowiec o powierzchni 12 tys. mkw. na działce u zbiegu ul. Żelaznej i Ogrodowej (również w stolicy), a także centrum handlowe, które kupi w najbliższych tygodniach, w jednym z głównych miast Polski.
— To projekt porównywalny z Halą Koszyki. Został przygotowany przez sprzedającego i ma już pozwolenie na budowę. Po zakupie biurowców Batory Office i Philips House od syndyka dostajemy coraz więcej ofert od banków. Wiedzą, że mamy pieniądze i możemy szybko podejmować kolejne inwestycje — mówi Przemysław Krych.
Jak twierdzi prezes Griffina, obecnie spółka jest w trakcie kupowania dwóch kolejnych centrów handlowych, pięciu biurowców oraz działki w centrum Warszawy.
— W zeszłym roku wydaliśmy 138 mln EUR, w tym roku będzie to 150-200 mln EUR. Ten i przyszły rok będą bardzo dobre na robienie okazyjnych zakupów. Tylko w Warszawie hiszpańskie banki wystawiły na sprzedaż około dziesięciu atrakcyjnych terenów. Nieruchomości upłynniają też syndycy i inwestorzy, którzy tracą płynność finansową. Nas szczególnie interesują portfele nieruchomości, bo niewiele firm jest w stanie je kupić. Jesteśmy bardzo zadowoleni z takich inwestycji jak Meble Emilia czy pakiet działek i obiektów Ruchu — mówi prezes Griffina.