Groclin przyjmuje szwaczki

PJ
opublikowano: 2010-03-02 15:51

Kryzys przetrwaliśmy, teraz będzie odbudowywać pozycję na europejskich rynkach.

Inter Groclin Auto, producent poszyć foteli samochodowych i fotelików dziecięcych, poczuł w 2009 r. na własnej skórze ubiegłoroczny kryzys w branży motoryzacyjnej. Przychody spółki spadły z 347,1 mln zł w 2008 r. do 171 mln zł. Skonsolidowany zysk netto przypadający akcjonariuszom podmiotu dominującego wyniósł 1,53 mln zł wobec 27,41 mln zł straty rok wcześniej. Ale już zysk z działalności kontynuowanej wyniósł 946 tys. zł wobec 5,4 mln zł w roku 2008. Co przyniesie ten rok?

"Nadal utrzymuje się ograniczony popyt na samochody luksusowe, np. Volvo, wyższe modele Renault itp., dla których wyposażenie dotychczas dostarczał Inter Groclin Auto. Stąd działania zarządu zostały skierowane na restrukturyzację portfela zamówień" — czytamy w komentarzu spółki.

W 2009 r. Inter Groclin Auto ostro ciął m.in. koszty zatrudnienia. W zakładach w Karpicku i Grodzisku Wielkopolskim zatrudnienie zmalało o 682 osoby (na koniec 2008 r. roku w zakładach tych pracowało 1,7 tys. osób).

Groclin zapewnia, że powoli wychodzi na prostą.

— Przetrwaliśmy najtrudniejszy okres kryzysu i chcemy odbudować pozycję na europejskich rynkach. Spółka przestała przynosić straty, a obecnie prowadzimy rozmowy w sprawie nowych zamówień. Znowu zatrudniamy 40 szwaczek w zakładzie w Grodzisku — informuje Jerzy Pięta, rzecznik spółki.

Zbigniew Drzymała, prezes Inter Groclin Auto
Zbigniew Drzymała, prezes Inter Groclin Auto
None
None