Gronicki: Inflacja powinna zacząć powoli spadać

opublikowano: 2004-07-27 09:17

Jeśli ceny ropy na świecie będą raczej spadać niż rosnąć, złoty będzie mocny i nie będzie zawieruchy politycznej, to możemy się spodziewać powolnego spadku inflacji - powiedział we wtorek minister finansów Mirosław Gronicki.

Komentując w porannych radiowych "Sygnałach Dnia" rosnącą od kilku miesięcy inflację, nowy szef resortu finansów uzależnił jej dalszy poziom także od kształtu polityki monetarnej i sposobu skonstruowania przyszłorocznego budżetu. Zastrzegł, że stabilizacji lub spadku inflacji można oczekiwać w I kwartale przyszłego roku.

Minister Groniecki powiedział, że ma ze strony prezesa Narodowego Banku Polskiego Leszka Balcerowicza obietnicę poszukiwania z resortem finansów takiego kompromisu, żeby - jak się wyraził - "polityka gospodarcza nie zabijała gospodarki", lecz dawała jej możliwość rozwoju, ale zarazem nie tworzyła warunków do wzrostu inflacji czy napięć w budżecie.

Odnosząc się do konieczności wprowadzenia oszczędności w wydatkach budżetu państwa, minister zaznaczył, że tu nie może być żadnego rozdawnictwa, gdyż chodzi o pieniądze ciężko zarobione przez wszystkich podatników. Jak powiedział, nie chodzi o mechaniczne cięcie wydatków, lecz o ich racjonalizację, o eliminację marnotrawstwa i obniżenie kosztów.

Minister uznał obecny system świadczeń społecznych za "rozbuchany", ale - jak zastrzegł - "jest realistą" i nie widzi na razie możliwości obniżenia tych świadczeń. Zaznaczył jednak, że dopóki ten system funkcjonuje, nie widzi również możliwości ulżenia doli podatników.

Za realistyczny termin wejścia Polski do strefy euro minister Gronicki uznał rok 2009. Jak podkreślił, jest wiele "za" i wiele "przeciw" odejściu od złotówki, ale - jego zdaniem - bilans wypada na korzyść euro.

hes/la/