Minister finansów Mirosław Gronicki powinien mieć koncepcję reformy finansów publicznych, a nie ograniczać się do kosmetycznych zmian - powiedziała PAP w czwartek wiceprezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju Hanna Gronkiewicz Waltz.
"Minister finansów powinien mieć koncepcję reformy finansów publicznych, nawet jeżeli ma jeszcze tylko pół roku na pobyt w rządzie, to warto ją zarysować. W tej chwili minister finansów przeprowadza raczej kosmetyczne zmiany i uważa, że za koncepcję odpowiada parlament" - powiedziała PAP Gronkiewicz-Waltz podczas XIV Forum Ekonomicznego w Krynicy.
"Przypomnijmy sobie, że gdyby w 1989 roku ówczesny minister finansów Leszek Balcerowicz nie miał koncepcji, czy w 1994 roku Grzegorz Kołodko jako minister finansów nie miał koncepcji, to do tej pory nic byśmy nie zrobili. Każdy minister finansów we współpracy z premierem musi mieć jasną koncepcję szerszych reform" - dodała.
Według niej, Gronicki powinien przygotować plan reformy finansów publicznych po to, żeby każdy następny rząd "mógł go wyjąć z szuflady. Byłby bazą do dalszych prac".
"Natomiast jeżeli mówi się, że nie ma żadnej koncepcji, bo jest za mało czasu, a o wszystkim musi zdecydować parlament, to takie zachowanie jest bardzo deprymujące i zniechęcające" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.
Zdaniem Gronkiewicz-Waltz, bez reformy finansów publicznych nie będzie trwałych podstaw wzrostu gospodarczego.
"Z jednej strony wzrost gospodarczy jest pozytywnym zjawiskiem. Jednak nie jest on dobry sam w sobie. On jest jedną z wartości. Jeżeli natomiast wzrost gospodarczy następuje tylko na podstawie wzrostu konsumpcji i popytu, to wtedy nie jest trwały" - powiedziała.
Dodała, że trwały wzrost wymaga stabilności systemu podatkowego.
"Nie można ciągle mówić, że będzie się zmieniać kwotę wolną od podatku. Trzeba ustabilizować też np. co jest kosztem firmy, a co nie jest. Teraz wszyscy się boją, bo pojawiły się informacje, że np. szkolenia nie będą mogły być wliczane w koszty firmy" - tłumaczyła.
Gronkiewicz-Waltz uważa, że powinno być też jasno powiedziane, jakie wydatki publiczne nie będą mogły być kontynuowane. Przyznała, że wprawdzie istnieje program racjonalizacji wydatków publicznych autorstwa wicepremiera Jerzego Hausnera, ale "wszyscy się pogubili w tym, który z jego pomysłów został zrealizowany, a który nie. Dzisiaj już można powiedzieć, że nie ma planu Hausnera" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.