- Rynek czuje ten brak potencjału wzrostu i zauważa recesję rozpoczynającą się w głównych gospodarkach wschodzących – napisał Gross.



Jego zdaniem, rynki próbują zrównoważyć wartość z ryzykiem, co oznacza w ujęciu dziennym zmniejszenie ryzyka ale także obniżenie cen.
- Czy to koniec? Wydaje się, że zbliżamy się do tymczasowego dna na ropie, akcjach i obligacjach śmieciowych – napisał Gross.
Wśród aktywów, gdzie inwestorzy mogą próbować szukać zysku, wskazał meksykańskie peso.
- Nie zasługuje on na to, aby być w towarzystwie Brazylii – stwierdził.