Groźba impeachmentu dołuje brazylijskie akcje

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-12-08 23:04

Główny indeks giełdy w Sao Paulo znalazł się najniżej od 10 tygodni, po tym jak pogłębiło się zamieszanie związane z próbą impeachmentu prezydent Dilmy Rousseff.

Indeks Bovespa spadł we wtorek o 1,7 proc., zbliżając się na dystans zaledwie 1 proc. od 6,5-rocznego dołka z września. Przyczyna to narastanie kryzysu politycznego w kraju. W liście, który wyciekł do prasy, wiceprezydent Michel Temer skrytykował Dilmę Rousseff. Według komentatorów jest to próba dystansowania się przez niego od niepopularnej pani prezydent, a tymczasem właśnie głosy jego partii mogą zdecydować o tym, czy zostanie ona odwołana w toczącej się procedurze impeachmentu.

- On otwiera sobie możliwość opuszczenia koalicji rządowej. Może nie będzie aktywnie działał na rzecz impeachmentu Dilmy Rousseff, ale jego działania mogą zwiększyć prawdopodobieństwo jej odejścia – komentował Gabriel Petrus, analityk firmy konsultingowej Barral M Jorge.

Zagrożona powrotem wyprzedaży jest brazylijska waluta, która w ciągu ostatnich 5 lat straciła wobec dolara ponad połowę wartości. Real, który próbował odbijać się od września, stracił we wtorek 1,3 proc. Przyczyną niepopularności Dilmy Rousseff, podobnie jak i kryzysu w brazylijskiej gospodarce, jest afera korupcyjna w gigancie naftowym Petrobras. PKB kurczy się w tempie blisko 7 proc. w skali roku, a deficyt budżetowy jest największy od 20 lat. Ostatnio przed wybuchem w Brazylii kryzysu na pełną skalę ostrzegał bank Goldman Sachs.

- Najważniejsze jest, by w najbliższych miesiącach doszło do jakiegoś rozstrzygnięcia politycznego. Jeżeli droga do niego wiedzie przez impeachment, to wtedy rynki pozytywnie zareagują na taki scenariusz. Ale w międzyczasie zdarzyć się może wszystko – powiedział Pablo Cisilino z działu obligacji krajów emerging markets w Stone Harbor Investment Partners.


Notowania indeksu Bovespa w ostatnich 7 latach. Źródło: Bloomberg.