Groźby premiera nie wpłynęły na złotego

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2002-02-26 00:00

Otwarcie poniedziałkowej sesji przyniosło wzrost notowań złotego. Inwestorzy raczej nie przejęli się wypowiedzią premiera Leszka Millera dla Radia Zet, który podkreślił, że brak obniżek stóp procentowych może zaowocować zmianą ustawy o NBP. Kurs USD/PLN spadł do 4,1575, kurs euro do złotego zniżkował do 3,6345.

Po południu ceny dewiz nieznacznie wzrosły, a rynek pogrążony był w oczekiwaniu na rozpoczynające się we wtorek dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej oraz czwartkową publikację danych o deficycie na rachunku obrotów bieżących za styczeń. Cena dolara wzrosła do 4,1835. Do 3,6540 wzrosła również cena euro. Odchylenie wzrosło do minus 9,75 proc.

O godz. 14.50 jeden dolar wyceniany był na 4,1790 złotego, a jedno euro na 3,6451 złotego. Prognozy dla złotego zostają bez zmian. Kurs USD/PLN powinien ulegać wahaniom w zakresie 4,1650-4,2100, a kurs EUR/PLN poruszać się w przedziale 3,63-3,65. W dalszym ciągu podtrzymujemy opinię o tym, że RPP nie zdecyduje się na obniżkę stóp, a na kolejne cięcia trzeba będzie poczekać przynajmniej do przełomu marca i kwietnia.

Za granicą euro rozpoczęło tydzień na poziomie 0,8755. W ciągu dnia na rynku niewiele się działo, dolar odrobił część poniesionych strat, a kurs EUR/USD zniżkował do nieco poniżej 0,8720. Inwestorzy oczekują obecnie na środowe wystąpienie szefa FED — Alana Greenspana. Rynek ma nadzieję, że że potwierdzi on poprawę stanu amerykańskiej gospodarki. Najbliższe dni powinny być bardzo ciekawe. Jeżeli wtorkowe dane z Niemiec nie zaskoczą negatywnie, to euro w dalszym ciągu powinno pozostawać w przedziale 0,8680-0,8780. Większe zmiany możliwe są dopiero w środę.