"Grozi nam finansowa katastrofa"

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2013-09-30 16:46

Nieunikniony raczej, tymczasowy „government shutdown” nie spowoduje końca świata. Niewypłacalność USA, jeśli Kongres nie podwyższy wkrótce limitu zadłużenia, może spowodować finansową katastrofę, ostrzega amerykański ekonomista Paul Krugman.

“Government shutdown”, czyli wstrzymanie działalności niektórych federalnych instytucji, jest nieistotne w porównaniu z tym, co może spowodować brak zgody Kongresu na podwyższenie limitu zadłużenia USA, twierdzi Krugman w The New York Times.

Paul Krugman, fot. Bloomberg
Paul Krugman, fot. Bloomberg
None
None

- Po pierwsze, osiągnięcie limitu wymusi wielkie i natychmiastowe cięcie wydatków, które niemal na pewno pchnie Amerykę z powrotem w recesję. Poza tym, bez podwyższenia limitu nie będzie można spłacać długu USA. A to może mieć zatrważające konsekwencje – alarmuje amerykański ekonomista.

Krugman wskazuje, że obligacje USA są uważane za najbezpieczniejsze aktywa, krótkoterminowe nawet lepsze niż gotówka. Jego zdaniem, w przypadku zachwiania wiary inwestorów w bezpieczeństwo długu USA cały system zawaliłby się.

- Jest całkiem możliwe, że taka niewypłacalność wywołałaby olbrzymi kryzys finansowy, o wiele większy niż ten, który spowodował upadek Lehman Brothers pięć lat temu – ostrzega Krugman. 

Sekretarz skarbu Jack Lew mówił w ubiegłym tygodniu, że 17 października USA zostaną praktycznie bez pieniędzy. Do tego czasu Kongres powinien podwyższyć limit zadłużenia.