Grunty Huty Sendzimira zmienią ceny na rynku

Agnieszka Janas
opublikowano: 2002-05-21 00:00

Blisko 1,5 tys. ha gruntów, które trafią na rynek po restrukturyzacji Huty Sendzimira, spowoduje zmiany na rynku nieruchomości przeznaczonych pod działalność gospodarczą w Krakowie.

Zapowiadana przez rząd restrukturyzacja przemysłu hutniczego doprowadzi do pojawienia się olbrzymiej ilości terenów i budynków poprodukcyjnych. Sytuacja taka może spowodować duże zmiany cen gruntów i obiektów w miastach lub nawet regionach.

Restrukturyzacja Huty Sendzimira w krakowskiej dzielnicy Nowa Huta będzie miała duży wpływ na kształtowanie się rynku nieruchomości w Krakowie i aglomeracji krakowskiej, a nawet oddziaływać będzie na całe województwo.

— Uwolnienie 1,5 tys. ha terenów zbędnych hucie wraz z obiektami o różnorodnym przeznaczeniu w sposób zdecydowany wpłynie na zainteresowanie nieruchomościami oraz poziom ich cen. Dotyczyć to będzie głównie nieruchomości przeznaczonych w planie zagospodarowania przestrzennego na działalność produkcyjną, wytwórczą oraz na centra logistyczne, obiekty służące konfekcjonowaniu towarów, lokalną i regionalną dystrybucję. W znacznie mniejszym stopniu wpłynie na segment rynku nieruchomości komercyjnych — wyjaśnia Jacek Kolibski, wiceprezes rady Krakowskiego Instytutu Nieruchomości (KIN).

Zdaniem analityków KIN, aby nie doprowadzić do sytuacji, w której radykalnie spadną ceny, np. gruntów i budynków, miasto już teraz powinno zacząć przygotowywać plany związane z zagospodarowaniem terenów po hucie. Głównym celem musi być przygotowanie ich pod działalność gospodarczą. W konsekwencji powinno to doprowadzić do powstania na tym obszarze 5-10 tys. nowych miejsc pracy.

— Nie chodzi o to, aby teren poprzemysłowy, który z natury rzeczy jest trudny do inwestowania, oferować potencjalnym inwestorom po wysokich cenach. Pójdą bowiem tam, gdzie znajdą lepsze warunki. Obowiązkiem władzy publicznej jest raczej wspieranie działań zarządu huty i innych uczestników procesu rewitalizacji tego obszaru. Dzięki temu stanie się on przyczynkiem do rozwoju miasta i dzielnicy. Z drugiej strony nie można także sprzedać uwolnionych przez hutę terenów za bezcen i traktować wpływów z tych transakcji jako nadzwyczajny, dodatkowy dochód miasta czy huty — stanowczo podkreśla Jacek Kolibski.

Kierując się analizą zarejestrowanych transakcji w ubiegłym roku można ostrożnie prognozować, że średnia cena gruntu szacowana może być obecnie na poziomie 20-50 zł za 1 mkw. Natomiast po zrealizowaniu programu restrukturyzacji tego obszaru wzrost ceny mógłby sięgnąć nawet 50-60 proc. Zdaniem Jacka Kolibskiego, za taką właśnie cenę należy sprzedawać działki inwestorom.

KIN postuluje dokończenia procesu porządkowania urbanistycznego miasta i rewitalizacji terenów przemysłowych, znajdujących się często w środku dzielnic mieszkaniowych, na podstawie planu przygotowanego dla terenów oddanych przez hutę.

— Potrzebne będą zachęty proceduralne i finansowe (podatkowe). Uwolni się w ten sposób atrakcyjne grunty w mieście — tłumaczy Jacek Kolibski.

W ramach pilotażowego programu wykorzystania terenów po hucie miasto zamierza stworzyć Krakowski Park Technologiczny, na obszarze którego lokowane będą małe i średnie przedsiębiorstwa. Na ten cel przeznaczono 50 ha we wschodnim rejonie huty. Całkowity koszt przygotowania parku szacuje się na 20 mln zł (5 mln USD).

— Fundusze chcemy uzyskać ze środków publicznych. Przewidujemy, że docelowo park powinien przyjąć inwestycje o charakterze innowacyjnym na poziomie 250 mln zł (około 80 mln USD). Plan zakłada też, że inwestorzy będą mogli nabyć przygotowane działki o powierzchni od 1,5 do 5 ha. Obecnie park jest na etapie uzyskiwania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Trwa także ustalanie zasad inwestowania na tym terenie. Chcemy, aby pod koniec 2002 r. rozpoczął się etap komercjalizacji — twierdzi Jacek Kolibski.

Dodaje, że jeśli park spełni pokładane w nim nadzieje, wówczas zasady jego działania rozciągnięte zostaną na tereny oddane przez hutę Agencji Kraków-Wschód.

Jedną z ważniejszych koncepcji zagospodarowania nieruchomości po hucie jest stworzenie otwartego miasta nauki. W myśl założeń, na terenie dzielnicy powstałyby ośrodki badawcze, instytuty technologiczne itp., nastawione na współpracę z całym zapleczem wyższych uczelni Krakowa. Pierwszy etap rozwoju ośrodka polegałby na zagospodarowaniu zwolnionych przez hutę budynków biurowych o dobrym standardzie.

— Program ten umożliwiłby podniesienie wartości dzielnicy i jakości życia jej mieszkańców. Planujemy, że jego realizacja byłaby finansowana na drodze partnerstwa prywatno-publicznego — mówi Jacek Kolibski.