Akwizycje, poprawa wyników, zwiększenie zadłużenia lub emisja — takie są priorytety władz grupy.
Spółka przedstawiła zarys nowej strategii. Brak w niej jeszcze konkretów, jednak — jak zapewnia nowy prezes Jerzy Jóźkowiak — wkrótce się pojawią. W ciągu kilku miesięcy zostaną precyzyjnie przedstawione strategie dla poszczególnych działalności grupy MNI, a także — jak ich realizacja będzie finansowana.
Na razie wiadomo, że MNI Telecom dzięki przejęciu giełdowego Hyperiona chce przekształcić się z typowego operatora telekomunikacyjnego w dostawcę usług zintegrowanych. Ma dostarczać usługę poczwórną — połączenia głosowe stacjonarne i mobilne, internet i telewizję. W planach są dalsze przejęcia spółek, posiadających własną infrastrukturę, oraz budowa centrum outsourcingu usług. Według Marka Południkiewicza, prezesa obu spółek, wprowadzenie poczwórnej usługi pozwoli na wzrost bazy abonenckiej, poprawę wszystkich wskaźników finansowych i wartości firmy — w krótkim (2010 r) i średnim (2013 r.) okresie.
— W tej chwili EBITDA telekomunikacyjnego biznesu wynosi 23-24 proc., a ma wzrosnąć do 30 proc. — zapowiada Marek Południkiewicz.
MIT, czyli dawna PPWK, nadal będzie zajmować się tzw. usługami dodanymi dla telefonii mobilnej. Pod jej skrzydłami znalazła się działalność MNI Premium oraz El2. Według przedstawicieli MIT, segment rynku związany z komórkową rozrywką jest bardzo perspektywiczny. Firma planuje poprawić marże dzięki zwiększeniu udziału własnych produktów w sprzedaży i sprzedaż bezpośrednio do klienta docelowego. Wraca też pomysł rozwijania zaniedbanej ostatnio działalności Navigo, czyli spółki zajmującej się nawigacją. Do zagospodarowania jest m.in. nisza na rynku, która powstała po bankructwie Techmeksu, który zajmował się systemami GIS.
MNI zamierza finansować plany zarówno długiem, jak i emisją.
— W niewielu spółkach holdingowych stopień zadłużenia jest tak niski, jak w naszej. Mamy jeszcze duże pole manewru. W zależności od celów biznesowych możemy zdecydować się zarówno na emisję, jak i na lewarowanie. Mamy bardzo dobre relacje z bankami — zapewnia Jerzy Jóźkowiak.