Operator kupuje w Czechach, szuka w Polsce
GTS znalazł niszę, która powinna szybko rosnąć i w której już na starcie jest liderem.
GTS Central Europe ma największe w Polsce centrum danych, zlokalizowane w podwarszawskim Piasecznie. Operator wierzy w rozwój tego biznesu.
— Polska i Czechy to główne obszary, na których rozwijamy działalność data center. Szacujemy, że ten rynek czeka 15-20-procentowy roczny wzrost, a my chcemy rosnąć szybciej niż rynek — mówi Adam Sawicki, prezes Grupy GTS.
By mocniej skoncentrować się na rozwoju centrów danych w regionie, GTS wydziela tę działalność w spółkę CE Colo. Spółka, która w 2011 r. będzie miała około 100 mln zł obrotu, będzie zarządzała 14 centrami danych w pięciu krajach oferując klientom ponad 13 tys. mkw. powierzchni do magazynowania danych.
— W ciągu najbliższych dwóch lat chcemy mieć 20 tys. mkw. powierzchni w regionie. Zainwestujemy w ciągu 2-3 lat 50 mln EUR, z czego jedną trzecią w Polsce — mówi Jan Daan Luycks, prezes CE Colo.
Polska jest oprócz Czech najważniejsza dla nowo powstałej CE Colo. Spółka ma w naszym kraju 6,6 tys mkw. powierzchni centrów danych, w ciągu 12-18 miesięcy chce dodać kolejne 4 tys.
— Analizujemy trzy możliwości stworzenia centrum od zera i dwie ewentualne akwizycje — mówi Jan Daan Luycks.
GTS kupił właśnie największe centrum danych w Czechach — Sitel Data Center, które ma takich klientów jak Tesco, DHL czy amerykańskiego giganta telekomunikacyjnego ATT. Handel, logistyka czy usługi finansowe to — oprócz dostawców internetu — najlepszy przykład firm potrzebujących centrów danych. GTS świadczy im również usługi kolokacyjne, czyli połączenia sieciowe pomiędzy np. poszczególnymi placówkami.
— Jeszcze do niedawna firmy miały serwery w wydzielonych pomieszczeniach własnych biur, teraz potrzebują coraz więcej miejsca i coraz większego bezpieczeństwa przechowywania danych. Dlatego ten rynek będzie się rozwijał — mówi Adam Sawicki.
Ponadto GTS będzie się rozwijał na rynku, na którym na starcie ma pozycję numer jeden.
— Duzi zachodnioeuropejscy gracze nie zaistnieli jeszcze w naszym regionie, a polski rynek data center jest rozdrobniony. Ponieważ jesteśmy pierwsi na rynku, spodziewamy się, że będziemy w stanie przyciągnąć firmy, które do tej pory nie korzystały z tego typu usług — mówi Adam Sawicki.
Co ze zwrotem z inwestycji?
— To rynek bardziej podobny do nieruchomości niż telekomunikacji. Stopy zwrotu z inwestycji są dłuższe niż dwa lata — mówi Adam Sawicki.
CE Colo podkreśla, że będzie pierwszym w tej części Europy regionalnym operatorem oferującym neutralność sieciową, czyli będzie wpuszczał też sieć innych operatorów do centrum danych. Ma to zwiększyć zainteresowanie klientów, którzy np. ze względów bezpieczeństwa korzystają równolegle z usług kilku operatorów.