Taką ofertę miał przedstawić hakerom 27 lipca jeden z członków władz HBO. Pieniądze miały być wypłacone jako nagroda za wykrycie luki w systemie informatycznym firmy, a nie okup.

The Guardian zastrzega, że nie ma możliwości zweryfikowania autentyczności materiałów o ofercie HBO. Wskazuje jedynie, że do ich opublikowania użyto adresu, którym posłużono się wcześniej do dokonania „wycieku” materiałów skradzionych HBO.
Kilka dni temu hakerzy opublikowali nagranie wideo, w którym żądają okupu od HBO za skradzione firmie materiały, grożąc ich publikacją w Internecie. Jego wysokość określili na równowartość w bitcoinach swoich 6-miesięcznych zarobków, które według nich wynoszą rocznie 12-15 mln USD. Cyber-złodzieje tłumaczyli, że spenetrowanie sieci informatycznej HBO zajęło im pół roku. Twierdzą, że spółka jest ich siedemnastą ofiarą i że dotychczas tylko trzy odmówiły zapłaty okupu.
HBO potwierdziło na początku sierpnia, że hakerzy ukradli mu materiały dotyczące przyszłych programów. O kradzieży poinformował w informacji rozesłanej do pracowników Richard Plepler, szef rady dyrektorów HBO, spółki zależnej Time-Warner.
Hakerzy ukradli podobno 1,5 TB danych i jako ostrzeżenie udostępnili w Internecie nieemitowane dotychczas odcinki seriali „Ballers” i „Room 104”, a także scenariusz lub szczegółowe omówienie następnego odcinka „Gry o tron”.