Francuski Kering, do którego należą m.in. marki Gucci, Yves Saint Laurent i Puma, próbował dogadać się z Alibabą poza sądem. Nie przyniosło to efektów. Chińczycy twierdzą, że walczą z handlem podróbkami. Zapowiadają, że obronią się w sądzie.
- Niestety, Kering Group wybrał drogę bezproduktywnego postępowania sądowego zamiast ścieżkę konstruktywnej kooperacji – głosi oświadczenie Alibaby.
W pozwie Kering wskazuje torebki i zegarki marki Gucci jako przykłady sprzedaży podróbek za pośrednictwem stron Alibaby. Na jednej z nich sprzedający oferuje podróbkę torebki Gucci po 2-5 USD za sztukę w zależności od wielkości zamówienia. Nie może być ono jednak mniejsze niż 2 tys. sztuk. Prawdziwa torebka Gucci kosztuje 795 USD za sztukę.

W przypadku zegarka cena chińskiego sprzedawcy wynosiła 10-80 USD za sztukę przy minimalnym zamówieniu 300 sztuk. Sprzedający deklaruje, że może dostarczyć nabywcy nawet 200 tys. zegarków miesięcznie. Oryginalny zegarek Gucci kosztuje 960 USD za sztukę.