Cytowany przez agencje Bloomberga Guindos stwierdził, że trajektoria wszelkich przyszłych obniżek stóp będą głównie zależeć od ewolucji inflacji. W jego opinii, obecnie jest ciężko nawet dywagować o skali cięć i potencjalnych ich terminach.
Wyraźny kierunek
Trajektoria naszej polityki pieniężnej jest jasno nakreślona. Dążymy do jej łagodzenia. Już trzykrotnie obniżaliśmy stawki, a to czy dojdzie do kolejnych cięć, zależeć będzie od tego czy nasze prognozy pokryją się z rzeczywistymi odczytami – powiedział Guindos. Dodał, że inflacja powoli zmierza do celu EBC na poziomie 2 proc. i należy się nawet liczyć z tym, że okresowo może schodzić poniżej tego poziomu. Wiąże się to ze słabością gospodarki strefy euro, która zdaniem wielu ekonomistów i decydentów wymaga dodatkowego wsparcia. A takiego, w postaci niższych stawek, mógłby zapewnić właśnie EBC.
Czynniki ryzyka
Zdaniem Guindosa, słabe perspektywy dla gospodarki 20 państw strefy euro są obecnie „jednym z głównych ryzyk, jakie EBC obecnie zauważa i analizuje”.
Nasze decyzje wymagają zachowania pewnej ostrożności i ważenia między wsparciem dla gospodarki, a zagrożeniem ze strony wzmocnienia presji inflacyjnej. To nie są proste sprawy – ocenił hiszpański bankier.
Odnosząc się do reelekcji Donald Trumpa oficjel podkreślił, że zapowiedziane wyższe cła handlowe mogą poważnie zachwiać „porządkiem” świata.
Przerodzenie się tych napięć w wojnę handlową, byłoby bezsprzecznie niezwykle szkodliwe dla globalnej gospodarki – ostrzegł Guindos.
