Gundlach, który spodziewa się podwyżki stóp o 50 pkt. bazowych w grudniu, zwraca uwagę, że rentowności obligacji wskazują iż rynek spodziewa się podwyższenia stóp przez Fed do 5 proc. w przyszłym roku, a następnie obniżenia ich przed jego zakończeniem do 4,25 proc.

- Oczekiwania wynikające z kształtu krzywej rentowności obligacji są takie, że stopa funduszy federalnych powinna być za rok mniej więcej taka sama jaka będzie po podwyżce w przyszłym tygodniu – powiedział szef DoubleLine Capital. – Wydaje się to dziwne, że Fed będzie kopał dziurę, a potem ją zasypywał – dodał.
Gundlach uważa, że potrzeba dalszego podwyższania stóp procentowych, nawet w wolniejszym tempie, może budzić wątpliwości patrząc na niektóre parametry sugerujące spadek inflacji. Pokazują to m.in. preferowane przez niego dane o cenach eksportu i importu.
- Jeszcze kilka miesięcy temu rosły dwucyfrowo, ale obecnie ceny importu spadają o 5 proc., a eksportu o około 6 proc. – powiedział inwestor, podkreślając iż woli te parametry, bo odzwierciedlają realne ceny w przeciwieństwie do wskaźnika CPI.
Szef DoubleLine Capital uważa, że spadek inflacji sygnalizuje także rynek nieruchomości.
- To niesamowite, jak radykalnie odwróciła się na nim sytuacja przez miniony rok – powiedział Gundlach. – Jest jasne, że inflacja spada, czego Fed nie chce zauważyć – dodał.
