- Sytuacja jest zmienna i wydaje się niebezpiecznie. Nie sprzedaję złota – powiedział Gundlach, szef DoubleLine Capital.

W środę złoto osiągnęło najwyższy kurs od dwóch lat. W czwartek rano notowano je po 1363 USD. Gundlach uważa, że kurs złota może dojść do 1400 USD w tym roku. Jego zdaniem zarówno kruszec jak i akcje powiązanych z nim spółek mogą być dobrą inwestycją w porównaniu z obligacjami, których rentowności wciąż spadają.
- Widzieliśmy ludzi, który nienawidzili dwuprocentowe „dziesięciolatki” i nagle kochają je przy rentowności 1,38-1,39 proc. - powiedział Gundlach. - Jeśli kupujesz 10-letnie obligacje USA teraz, powiedziałbym, że to straszne złe miejsce lokacji. Najgorsze w historii obligacji 10-letnich – dodał.
Gundlach przekonuje, że złoto jest także dobrym schronieniem dla pieniędzy w związku z pogorszeniem sytuacji systemu bankowego w Europie, który „zmierza ku niewypłacalności”.
- Banki umierają i politycy nie wiedzą co robić – powiedział Gundlach. - Zobaczycie jak akcje Deutsche Banku stanieją do kwoty jednocyfrowej i ludzie zaczną wpadać w panikę – powiedział Gundlach.
Akcje Deutsche Banku staniały w środę o 5,5 proc. do 11,54 USD.