Gross, przez wiele lat szef PIMCO, uważany za guru rynku obligacji, zarządza Janus Henderson Global Unconstrained Bond Fund, działającym w ramach Janus Henderson. W tym roku jego strategia przynosi straty, co spowodowała odpływ pieniędzy inwestorów. Tylko w ubiegłym miesiącu wycofali oni 200 mln USD, redukując aktywa funduszu do 1,25 mld USD. Zarządzany przez Grossa fundusz notuje już 7 proc. straty w tym roku co zdegradowało go do ostatniego percentyla w swojej kategorii.

Richard Weil powiedział w CNBC, że Gross zdaje sobie sprawę, że zajął niewłaściwe pozycje na rynku.
- Wciąż wierzy w swoje podstawowe założenie, że inflacja nie wyrwie się spod kontroli – powiedział prezes Janus Henderson. - I dlatego nie stracił wiary w swój fundamentalny pogląd. Ale pomylił się i to bardzo w krótkim terminie. Jest za to odpowiedzialny i my też – dodał.
Weil podkreślił, że nikt nie jest bardziej niezadowolony z inwestycji funduszu niż sam Gross.
- To wciąż jeden z największych inwestorów naszych czasów. Dlatego musi po prostu sobie z tym poradzić – powiedział.
W czerwcu Gross przekonywał, że wciąż stawia na „transakcję roku”, którą miało być zarobienie na spadku cen obligacji Niemiec i wzroście cen obligacji USA. Rentowność obligacji 10-letnich Niemiec wciąż jednak utrzymuje się w pobliżu zera, a analogicznych obligacji USA zmierza do 3 proc.