Guy i Krauze jeszcze rozmawiają

Agnieszka Berger
07-10-2009, 00:00

Spór o swobodę działania między głównym akcjonariuszem a prezesem na razie nie doprowadził do dymisji.

Wymiana szefa zaszkodziłaby Biotonowi

Spór o swobodę działania między głównym akcjonariuszem a prezesem na razie nie doprowadził do dymisji.

Janusz Guy, mimo konfliktu z Ryszardem Krauze, głównym akcjonariuszem Biotonu, nadal piastuje stanowisko prezesa. Jednak, jak twierdzi sam prezes, sytuacja jest dynamiczna.

— Wciąż rozmawiamy. Na razie piłka jest po stronie rady nadzorczej i głównego akcjonariusza — mówi Janusz Guy.

Analitycy nie mają wątpliwości, że ewentualna dymisja prezesa zostałaby źle odebrana przez rynek, choć różnie oceniają jej wpływ na przyszłość spółki. Zdaniem Magdaleny Komarackiej z Ipopemy, o reakcji rynku przesądziłaby deklaracja Biotonu w sprawie strategii.

— Każda zmiana u steru w spółce, która rozpoczęła jakiś proces, jest niekorzystna. Pytanie, co by to oznaczało dla Biotonu? Gdyby spółka poinformowała o zmianie prezesa, ale zapewniła, że będzie realizować dotychczasowe plany, negatywny wydźwięk dymisji zostałby w dużym stopniu zneutralizowany — uważa Magdalena Komaracka.

Analityczka dodaje, że wycenę spółki buduje się na faktach, a personalia mają mniejsze znaczenie.

— Potwierdzają to ostatnie notowania Biotonu. Mimo doniesień o możliwej dymisji, kurs zachowuje się spokojnie — mówi Magdalena Komaracka.

Możliwa ewakuacja

— Tylko po co zmieniać prezesa, jeśli strategia jest OK? — zastanawia się Tomasz Jachowicz, analityk DnB Nord.

Jego zdaniem, dymisja wzbudziłaby w inwestorach niepokój, że długofalowa strategia spółki jest zagrożona.

— Myślę, że konflikt w Biotonie to objaw braku cierpliwości głównego akcjonariusza, który chciałby szybciej zobaczyć wpływ strategii na wyniki finansowe spółki. Ale to może być trudne. Gdyby miało dojść do zmiany prezesa i strategii, część akcjonariuszy może chcieć zmniejszyć zaangażowanie kapitałowe w Biotonie, jeśli po wcześniejszych doniesieniach jeszcze tego nie zrobili — uważa Tomasz Jachowicz.

Murzyn zrobił swoje

Jako jednoznacznie negatywny sygnał interpretuje wieści płynące z Biotonu Paweł Burzyński, analityk BZ WBK. Jego zdaniem, personalia są istotne dla inwestorów.

— Prezes stara się budować wartość spółki dla wszystkich akcjonariuszy. To często oznacza ustępstwa ze strony największego. Jednak Janusz Guy podjął już większość niepopularnych decyzji i zrealizował najważniejsze działania w ramach strategii: rozpoczął restrukturyzację spółki w Polsce, zmienił warunki współpracy z dostawcami i odbiorcami, podpisał kontrakt chiński i daleko doprowadził negocjacje w Rosji. Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby główny akcjonariusz postanowił go wymienić na kogoś bardziej zaufanego. Mniejszościowi inwestorzy, którzy powierzyli spółce swoje pieniądze, mogliby wówczas poczuć się bardzo rozczarowani — mówi Paweł Burzyński.

Zdaniem analityka, spór w Biotonie dotyczy swobody działania prezesa, którą Ryszard Krauze próbuje ograniczyć. Janusz Guy przyznaje, że odczuwa silne naciski ze strony głównego akcjonariusza.

— To nie jest konflikt osobisty, ani kwestia mojego ego. Trzeba jednak pamiętać, że Bioton jest spółką publiczną z 60-procentowym free floatem. Czuję się odpowiedzialny wobec wszystkich akcjonariuszy, a nie tylko jednego. Jeśli nie będę mógł realizować strategii, której zaufali inwestorzy, będę musiał poszukać jakiegoś rozwiązania — mówi Janusz Guy.

Agnieszka Berger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Guy i Krauze jeszcze rozmawiają