Gwarancje szansą dla przedsiębiorców

Materiał sponsorowany
26-04-2013, 00:00

Rozmowa z Dariuszem Danilukiem, prezesem Banku Gospodarstwa Krajowego

Panie prezesie, uruchomiony został rządowy program wsparcia mikro-, małych i średnich przedsiębiorców (sektora MŚP) — Portfelowa Linia Gwarancyjna de minimis. Co to w praktyce oznacza dla polskiego przedsiębiorcy?

Dariusz Daniluk: Pragnę podkreślić, że jest to pierwszy tak szeroki program wsparcia przedsiębiorców realizowany w naszym kraju od początku transformacji gospodarczej w 1989 r. Rada Ministrów zdecydowała się na ten krok, dostrzegając koniecznośćwsparcia — w dobie spowolnienia gospodarczego — najliczniejszego sektora przedsiębiorstw, w którym funkcjonuje przeszło 99 proc. ogółu firm zatrudniających przy tym ponad 60 proc. pracowników pracujących w przedsiębiorstwach. W jego efekcie zdecydowanie poprawi się dostępność kredytu obrotowego dla przedsiębiorców. Jak wiemy, jest to instrument, który ma niezwykle istotne znaczenie dla bieżącej działalności firm. Przedsiębiorca nie będzie zobowiązanydo obciążania aktywów własnych firmy, a zabezpieczenia majątkowe będą mogły być wykorzystane na inne projekty. Co ważne, nie będzie również konieczności zabezpieczania gwarancji majątkiem osobistym. Gwarant ogranicza zabezpieczenia jedynie do weksla. W przypadku gwarancji de minimis przedsiębiorcę czeka minimum formalności — wszystkie czynności związane z uzyskaniem gwarancji BGK przeprowadzane są przez jego bank kredytujący. Kredyt z gwarancjąde minimis można otrzymać w swoim banku. Bank Gospodarstwa Krajowego nie udziela bowiem gwarancji, robią to banki komercyjne i spółdzielcze — gwarancje udzielane są na podstawie umowy zawartej pomiędzy BGK a bankiem kredytującym.

Ostatnie lata to okres kryzysu gospodarczego w Unii Europejskiej. Jednym ze zjawisk mu towarzyszących jest coraz bardziej restrykcyjna polityka kredytowa banków wobec przedsiębiorców. Czy również pod tym względem program gwarancji de minimis może ułatwić prowadzenie biznesu przedsiębiorcom?

Rzeczywiście w wielu krajach jest to zauważalne zjawisko. Banki bronią się przed kryzysem, ograniczając m.in. akcję kredytową. Jest to szczególnie bolesne dla przedsiębiorców, dla których dostęp do kredytu jest często konieczny, by prowadzić i rozwijać działalność gospodarczą. Wychodząc naprzeciw potrzebom zgłaszanym przez przedsiębiorców, rząd przygotował, skutecznie w mojej ocenie, narzędzie przeciwdziałające skutkom zjawisk kryzysowych. Nie wolno także zapominać o bankach, które otrzymają dobre warunki dla kredytowania sektora małych i średnich przedsiębiorstw w tym trudnym i dla nich okresie.

Ile banków przystąpiło do programu? Jaka jest skala ich zaangażowania?

Dziś jest to 14 banków, które podpisały z Bankiem Gospodarstwa Krajowego umowy na łączną kwotę 9,634 mld zł. Przypomnę, że program został zainaugurowany na początku marca, a prawna możliwość udzielania gwarancji de minimis z BGK pojawiła się 15 marca 2013 r. Zatem już w ciągu niespełna sześciu tygodni udało się skutecznie wprowadzić gwarancję de minimis do polskiego systemu bankowego. Już teraz jest ona powszechnie dostępna dla każdego zainteresowanego. Potencjał BGK umożliwia przy tym wygenerowanie gwarancji portfelowych o wartości do 30 mld zł, co może przełożyć się na akcję kredytową o wartości do 50 mld zł.

To są duże wartości dla gospodarki?

Skala programu jest rzeczywiście imponująca. W mojej ocenie będzie miał on bezpośredni wpływ na poprawę kondycji przedsiębiorstw i tym samym poprawę sytuacji wielu Polaków. Dzięki temu w dobie światowego kryzysu i związanego z nim spowolnienia gospodarczego w Polsce nasz przedsiębiorca otrzyma instrument, który skutecznie pozwoli mu przetrwać ten trudny okres. A to oznacza wymierne skutki nie tylko dla utrzymania, ale co najważniejsze — zwiększenia liczby miejsc pracy. Jest to wyzwanie, któremu warto z całych sił sekundować, bo jego efektem będzie poprawa budżetów domowych polskich rodzin.

Jak ocenia pan szansę dalszego rozwoju programu?

Program cały czas się rozwija. Liczę, że już niedługo przystąpią do niego wszystkie spośród banków komercyjnych i spółdzielczych, które obsługują sektor MŚP. Jednak już dziś otrzymanie kredytu obrotowego z gwarancją de minimis nie stanowi problemu.

Czy w praktyce gwarancja de minimis to dobre i bezpieczne rozwiązanie dla przedsiębiorców?

Jest to doskonały instrument wspomagający bieżące funkcjonowanie firmy. Jest bezpieczny zarówno dla firmy, jak i dla banku kredytującego. Nie ma tu żadnych kruczków, drobnego druku i podobnych rozwiązań, które tak bardzo irytują przedsiębiorców. Tym bardziej, że jest to program rządowy, a zatem mający na celu pobudzenie gospodarki, pomoc małemu i średniemu biznesowi. Oczywiście tak zaciągnięty kredyt należy spłacać. Gwarancja de minimis nie oznacza, że można sobie pozwolić na „lżejsze” niż innych traktowanie tego zobowiązania. Jest to jednak oczywiste dla każdego, kto prowadzi działalność gospodarczą.

Czy zatem w pana opinii program zakończy się sukcesem?

Będzie to sukces nas wszystkich. Ale przede wszystkim będzie to sukces polskich przedsiębiorców, którzy otrzymują dobry instrument wspomagający ich działalność w tym trudnym czasie. Powodzenie ich biznesu to powodzenie polskich rodzin, całej gospodarki. Przy tym sam program jest tak przygotowany, że nie dostrzegam żadnych przeszkód, które mogłyby zahamować tempo jego rozwoju. Warto zatem skorzystać z gwarancji de minimis w swoim dobrze pojętym interesie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał sponsorowany

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Gwarancje szansą dla przedsiębiorców