Podczas sesji na sztokholmskiej giełdzie kurs papierów szwedzkiego detalisty zyskiwał nawet 11 proc. W ten sposób rynek odniósł się do informacji, że zapasy nieznacznie spadły w relacji do sprzedaży schodząc do 18,2 proc. na koniec maja z rekordowego poziomu 18,9 proc. zanotowanego w sierpniu minionego roku.

Wartość niesprzedanej odzieży szacowana jest na około 40 mld SEK (4,5 mld USD). Celem spółki jest obniżenie wskaźnika zapasów do wartości z przedziału 12 do 14 proc. w relacji do sprzedaży.
H&M zredukował również tegoroczny plan ekspansji sklepów o 26 proc., obiecując więcej inwestycji w e-commerce. Oczekuje obecnie 130 otwarć netto sklepów internetowych, spowalniając z poziomu przekraczającego 400 w ostatnich latach. Większość nowych sklepów H&M znajdzie się poza Europą i USA, ponieważ detalista skupia się na szybko rozwijających się rynkach. Firma inwestuje w e-commerce, dodając w tym roku sprzedaż online w Meksyku, Tajlandii, Indonezji i Egipcie.
Analitycy oczekują silnych wahań wyceny akcji H&M z uwagi na fakt, że znalazła się ona na celowniku spekulantów i grających na krótko.