W zamian za milczenie przestępcy domagali się od właścicieli przekazania 10 proc. środków zdeponowanych na ich kontach w banku.
We wtorek bank poinformował jednak, że nie odnotował żadnych odpływów środków.
Dyrektor finansowy banku Fong Chi Wah uspokoił również, że przestępcy nie uzyskali dostępu do szczegółowych informacji o kontach jak i ich zawartości. Udało im się jedynie pozyskać nieautoryzowany dostęp do bankowego systemu e-bankowości oraz informacji o dyspozycjach płatności.
Klientami zlokalizowanego w Liechtensteinie banku są zamożni klienci, w tym znani aktorzy i politycy.

