Hakerzy włamali się do danych laboratorium w Chatenay-Malabry

(Tadeusz Stasiuk)
14-11-2006, 18:14

Hakerzy włamali się do sieci komputerowej laboratorium antydopingowego w Chatenay-Malabry - przyznała we wtorek policja francuska, potwierdzając informacje dziennika "L'Equipe".

Hakerzy włamali się do sieci komputerowej laboratorium antydopingowego w Chatenay-Malabry - przyznała we wtorek policja francuska, potwierdzając informacje dziennika "L'Equipe".

Podparyskie laboratorium przeprowadza testy antydopingowe m.in. kolarzy startujących w Tour de France. W tym roku wykryło stosowanie dopingu przez zwycięzcę wyścigu Amerykanina Floyda Landisa.

Szef Francuskiej Agencji Antydopingowej (AFLD) Pierre Bordry zaapelował we wtorek do rządu o dofinansowanie laboratorium, aby je zmodernizować, a zwłaszcza zabezpieczyć bazę danych.

"Zostaliśmy poinformowani, że intruzi przeniknęli do systemu informatycznego i używali dokumentów do kampanii oszczerstw" - powiedział Bordry w wywiadzie dla francuskiego radia. Dodał, że hakerzy, podszywając się pod laboratorium, wysyłali maile do MKOl i Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), w których kładli nacisk na rzekome błędy popełnione przy analizach próbek.

Hakerzy dostali się do bazy danych około 7 listopada, bowiem tego dnia złożono doniesienie o włamaniu do systemu. Według "L'Equipe" prowadzący śledztwo zidentyfikowali jednego z autorów maili. Jest to ponoć osoba związana z Floydem Landisem.

Agencja AFP informuje także o "cyberadwokatach" Landisa i Lance'a Armstronga, którzy prowadzą w internecie akcję dyskredytującą francuskie laboratorium.

"Trzeba zawiesić laboratorium antydopingowe w Chatenay-Malabry, bez wątpienia najbardziej kontrowersyjne na całym świecie" - napisali "cyberadwokaci" na stronie internetowej cyclingfans.com. Podali też przykłady rzekomych błędów i manipulacji laboratorium, od sfałszowanych wyników badań próbki B rosyjskiej biegaczki Olgi Jegorowej po sprawę siedmiokrotnego zwycięzcy Tour de France Lance'a Armstronga, podejrzanego o stosowanie dopingu podczas pierwszej zwycięskiej Wielkiej Pętli w 1999 roku.

Floyd Landis wciąż utrzymuje, że nie stosował dopingu podczas tegorocznego Tour de France. W swoją obronę zaangażował czołowe kancelarie prawne. Jednym z argumentów podnoszonych przez jego adwokatów są rzekome błędy laboratorium w Chatenay-Malabry. (PAP) 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Hakerzy włamali się do danych laboratorium w Chatenay-Malabry