Obowiązujące dziś przepisy dotyczące recyklingu są nieprecyzyjne, co sprzyja nadużyciom. Szansą na poprawę sytuacji jest ich zmiana.
Przepisy nakładają na przedsiębiorców obowiązek odzyskiwania i powtórnego przetwarzania opakowań, które wprowadzili do sprzedaży. Mogą to robić samodzielnie lub skorzystać z usług wyspecjalizowanych spółek, zwanych organizacjami odzysku. Te specjalistyczne spółki akcyjne pojawiły się na rynku wraz z wprowadzeniem nowych przepisów. Pierwsze organizacje odzysku powstały w 2001 r. Obecnie w Polsce działa ich aż 37, podczas gdy trzy lata temu było ich tylko 22. Jednak na rynku dominuje tylko kilka, które opanowały go w blisko 70 proc. Do największych należą Rekopol, Polski System Recyklingu, Eko-Punkt i Recal.
Podstawowym zadaniem organizacji odzysku jest dostarczenie producentowi dokumentu potwierdzającego przekazanie do recyklingu odpowiedniej ilości materiałów, z których wykonane były jego opakowania (szkła, metalu, tworzywa sztucznego, papieru itd.). Organizacja sama nie zbiera opakowań ani ich nie przetwarza, ale szuka na rynku działających już specjalistycznych firm i płaci im za dokument potwierdzający, że na rzecz ich klienta wykonano usługę recyklingową.
Jeśli przedsiębiorca nie udowodni, że wymagana część opakowań trafiła do zakładów recyklingu, musi zapłacić opłatę produktową, będącą rodzajem podatku ekologicznego.
Opłata jest wysoka, przedsiębiorcy wolą więc korzystać z usług organizacji odzysku. Poza tym organizacja bierze na siebie całą odpowiedzialność prawną za wystawione dokumenty.
Ostra konkurencja
Za zgromadzone środki organizacje miały wspierać cały łańcuch odzysku i recyklingu, w tym także tworzyć systemy selektywnej zbiórki i prowadzić edukację ekologiczną. Niestety, na razie system okazał się niewypałem.
Duża liczba podmiotów zajmujących się odzyskiem i recyklingiem odpadów spowodowała m.in. zaostrzenie konkurencji wśród organizacji odzysku i spadek cen usług. W rezultacie brakuje pieniędzy na edukację i tworzenie systemu zbiórki.
— Organizacje odzysku walczą o zleceniodawcę, a gdy go już znajdą, poszukują najtańszej firmy recyklingowej. Jedynym sposobem osiągnięcia przewagi nad konkurencją stało się więc obniżenie cen usług — mówi Jerzy Ziaja, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Recyklingu.
Zdaniem Mariusza Heleniaka z Polskiej Organizacji Odzysku Glob, przy obecnym poziomie obowiązujących na rynku cen nie ma mowy o inwestycjach związanych z edukacją ekologiczną lub systemem selektywnej zbiórki opakowań.
— Jako organizacja odzysku bierzemy pełną odpowiedzialność za wystawione dokumenty, co oznacza, że wszystko sprawdzamy, począwszy od zaświadczeń i zezwoleń, i staramy się to robić dokładnie. Niestety, niskie ceny psują obraz całego rynku — wyjaśnia Mariusz Heleniak.
Fałszywki w cenie
Rezultatem nieprecyzyjnych przepisów jest zjawisko tzw. handlu kwitami — czyli fałszywymi potwierdzeniami o dokonaniu recyklingu. Przedsiębiorca nie interesuje się niczym poza wysokością opłaty recyklingowej, czyli ceną przejęcia obowiązku. Nie zwraca więc uwagi na to, co organizacja odzysku robi z odpadami, czy nie zleca np. zakopania ich w najbliższym lesie.
— Producenci mają dziś obowiązek zapewnienia odzysku zużytych opakowań, ale nie muszą tworzyć systemu zbiórki. Nie są więc zainteresowani jego powstaniem. Doprowadza to do niezdrowej sytuacji, gdy unijne standardy są spełniane właściwie tylko na papierze. Tymczasem do końca 2007 r. musimy wykazać się podwojeniem poziomu odzysku i recyklingu w stosunku do obecnie osiąganego. Wbrew pozorom nie mamy zbyt dużo czasu — mówi Jerzy Ziaja.
Receptą na patologie, których nie brakuje na rynku recyklingu, jest zmiana przepisów.
— W kwietniu 2005 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Środowiska, które wprowadza nowe wzory dokumentów potwierdzających odrębnie odzysk i recykling. Przedsiębiorca musi ponadto przekazać jeden egzemplarz tego dokumentu wojewódzkiemu inspektoratowi ochrony środowiska. Jeżeli tego nie zrobi lub poda w nich nierzetelne informacje, grozi mu grzywna. Mamy nadzieję, że pozwoli to wyeliminować problem handlu kwitami — informuje Agnieszka Jaworska z firmy Eko Pak.