Gas Trading, akcjonariusz polsko-rosyjskiego EuRoPol Gazu przesyłającego gaz do Niemiec, nie składa broni. Zabiegi Rosjan o pozbycie się go z akcjonariatu odcięły mu źródła dochodu. Kilka lat temu wyeliminowano Gas Trading z pośrednictwa w handlu rosyjskim gazem ziemnym. Kiedy zajął się handlem LPG, Rosjanie utrudniali jego import z Rosji. Zaczął więc przygotowywać się do produkcji biogazu. Ostatecznie złapał oddech dzięki wprowadzeniu do oferty wiosną 2011 r... rosyjskiego węgla.
Nowe otwarcie
— 28 lutego rada nadzorcza Gas Tradingu zajmie się nową strategią i kierunkami działania spółki. Import węgla będzie na pewno jednym z istotnych warunków jej rozwoju. Tak jak produkcja biogazu — mówi Stanisław Rychlicki, członek rady nadzorczej Gas Tradingu. Rada omówi także sytuację finansową spółki.
— Najtrudniejszy był 2010 r.
— Gas Trading miał ujemny wyniknetto. W 2011 r. sytuacja się poprawiła. Handel węglem, mimo że był to dopiero początek tej działalności, zaczął przynosić zyski. Co będzie dalej, pokaże ten rok, ale wszystko wskazuje, że będzie opłacalny — podkreśla Stanisław Rychlicki. Czy Gas Trading nie obawia się, że Rosjanie także tym razem będą przeszkadzać mu w rozwoju?
— Nie ma takiej możliwości. Kontrakty na import węgla leżą w gestii zarządu spółki, a Rosjanie nie mają większości w jej radzie nadzorczej. Zresztą węgiel pochodzi nie tylko z Rosji, ale także z Ukrainy — podkreśla Stanisław Rychlicki.
Szanse i ryzyka
Chętnych na rosyjski węgiel w Polsce nie brakuje. Jest nim zainteresowany np. PSW Holding, notowany na NewConnect dystrybutor węgla.
— Wynika to z jego niskiej ceny i łatwej dostępności — tłumaczy Piotr Krawczyk, prezes PSW Holding. Węgiel rosyjski stanowi około 10 proc. krajowego zużycia.
— W naszym segmencie rynku, czyli w detalu, jest to znacząco więcej. Jego udział systematycznie rośnie, i tak nie jest jednak w stanie zagrozić polskim kopalniom — podkreśla Piotr Krawczyk. Mniej perspektywiczny wydaje się rynek biogazu. Działa na nim 150 zakładów produkujących biogaz z odpadów rolniczych i ścieków.
— Polskie rolnictwo ma ogromny potencjał, by rozwijać produkcję biogazu. Cena energii wytwarzanej z odnawialnych źródeł jest jednak konkurencyjna wobec konwencjonalnej tylko dzięki mechanizmowi zielonych certyfikatów. Projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii znosi obowiązek ich zakupu. To stawia pod znakiem zapytania sens inwestycji w taką produkcję — mówi Michał Surowiec, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Biogazu.
Gas Trading to języczek u wagi, jeśli chodzi o polsko- -rosyjskie relacje gazowe. Ma on 4 proc. akcji w EuRoPol Gazie. Struktura jego akcjonariatu zapewnia jednak polskiej stronie pośrednio przewagę w akcjonariacie EuRoPol Gazu, a to walne tej spółki ma być, zgodnie z nowym statutem, instancją rozstrzygającą wewnętrzne spory. W 2010 r. rządy Polski i Rosji ustaliły, że docelowo Gas Trading zniknie z akcjonariatu EuRoPol Gazu, a Gazprom i PGNiG podzielą akcje spółki w stosunku 50 do 50 proc.