- Dziś zmierzyłem inflację wykorzystując dane w szeregach o wysokiej częstotliwości i inflacja w Turcji wynosi 101 proc. w ujęciu rocznym. Po raz pierwszy przekroczyła 100 proc. - powiedział prof. Steve Hanke, były członek rady doradców ekonomicznych prezydenta Ronalda Reagana, który pomagał w przeszłości stabilizować waluty Argentyny i Bułgarii.

W okresie ostatnich trzech tygodni turecka lira mocno słabła. W poniedziałek za dolara trzeba było płacić rekordowe 7,24 liry. We wtorek zaczęła odrabiać straty, ale wciąż jest o ponad 60 proc. słabsza niż cztery lata temu, kiedy Recep Tayyip Erdogan został prezydentem Turcji.
Hanke podkreśla, że kupowanie tureckich aktywów obecnie jest kosztowne, bo oferują ujemną rentowność.
- Musieliby podwyższyć stopy powyżej 100 proc. rocznie aby ustabilizować lirę – powiedział.
Hanke uważa jednak, że jedynym rozwiązaniem gwarantującym zatrzymanie spadku liry jest wprowadzenie reżimu izby walutowej, która, jak podkreśla, była stosowana 70 razy w historii i zawsze przynosiła sukces.