Wicepremier Jerzy Hausner chciałby, aby w przyszłym roku osoby prowadzące działalność gospodarczą, ale rozliczające się w ramach podatku PIT płaciły fiskusowi maksymalnie 19 proc. zysków. Obecnie przedsiębiorcy rozliczają się według progów 19, 30 i 40 proc. Wcześniej minister finansów ostudził nieco nadzieje na szybkie wprowadzenie podatku liniowego.
W przyszłości wszyscy prowadzący działalność gospodarczą mieliby się rozliczać w oparciu o jedną ustawę. Obecnie mniejsi przedsiębiorcy rozliczają się według stawek PIT, a więksi według CIT. Uproszczenia wymagać będą jednak ograniczenie wydatków budżetowych, które mogłoby zblilansować mniejsze wpływy z tego tytułu do budżetu państwa.
- Jest moim zamiarem, by w roku 2004 najwyższa stawka z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej w ramach PIT wynosiła 19 proc. Uzależniam to od ograniczenia wydatków, gdyż minister finansów musi bronić deficytu - powiedział wicepremier na spotkaniu z posłami i przedsiębiorcami w Sejmie.
Zgodnie z deklaracjami rządu, stawka CIT spadnie w 2004 r. 27 do 19 proc.
Wcześniej Andrzej Raczko, minister finansów, ostudził nieco nadzieje na szybkie wprowadzenie podatku liniowego. Jego zdaniem, najpierw należy uprościć system podatkowy, a dopiero potem myśleć o wprowadzeniu podatku liniowego, który powinien kończyć reformę systemu podatkowego.
- Musimy zbudować przejrzysty system podatkowy i dopiero w pewnym momencie wprowadzić podatek liniowy, który będzie mógł kończyć reformę podatkową - powiedział szef resortu finansów na spotkaniu z klubem parlamentarnym SLD.
ONO, Reuters, PAP