- Nie rozważam dymisji - oświadczył we wtorek wicepremier Jerzy Hausner, przecinając spekulacje na temat swojej obecności w rządzie Marka Belki po tym, jak wystąpił z SLD. Hausner powiedział to dziennikarzom podczas wtorkowej uroczystości na Giełdzie Papierów Wartościowych. W poniedziałek Hausner poinformował, że w minionym tygodniu złożył legitymację członka Sojuszu. Wiceprzewodnicząca SLD Katarzyna Piekarska oświadczyła wówczas, że powinien on ustąpić z gabinetu Marka Belki.
"Minimum honoru nakazuje, żeby zrezygnować z tych funkcji, które pełni się z ramienia SLD" - powiedziała PAP Piekarska.
Na konferencji po wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów rzecznik rządu Dariusz Jadowski powiedział, że premier nie nosi się z zamiarem odwołania Husnera z gabinetu. Dodał, że wicepremier pracuje normalnie i z pełnym zaangażowaniem.
Obecna na konferencji wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka zapewniła, że podczas obrad Rady Ministrów nie było żadnego sygnału o możliwej dymisji Hausnera. Podkreśliła, że nie może podzielić opinii Piekarskiej, że po odejściu z Sojuszu Hausner powinien też odejść z rządu.
"Z mojej wiedzy wynika, że ministrowie nie są rekomendowani przez ugrupowania polityczne" - powiedziała Jaruga-Nowacka.
Hausner zasiada w rządzie Marka Belki na stanowisku wicepremiera, ministra gospodarki i pracy od momentu powołania gabinetu, czyli od 2 maja 2004 roku. Wcześniej, od 19 października 2001 roku, był członkiem gabinetu Leszka Millera.