Hausner nie spodziewa się podwyżki stóp w lipcu

Paweł Czuryło
opublikowano: 2004-07-01 12:17

Wicepremier Jerzy Hausner, komentując środową decyzję RPP o podniesieniu stóp procentowych o 50 pkt bazowych, powiedział PAP, że nie spodziewa się, aby Rada na posiedzeniu w lipcu ponownie zdecydowała się na kolejne zaostrzenie swojej polityki.

Środowa decyzja RPP zaskoczyła skalą podwyżki rynek, który oczekiwał podniesienia stóp o 25 pb. Jednocześnie prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz dał do zrozumienia, że jest to pierwsza z cyklu podwyżek.

"Jeżeli RPP podwyższyła stopy mówiąc, że trzeba się liczyć z kolejnymi podwyżkami, to znaczy, że chce ostudzić oczekiwania inflacyjne. Zdecydowanie nie oczekuję, że w lipcu będzie kolejna podwyżka stóp. Sądzę, że czerwcowy ruch da efekt w postaci obniżenia oczekiwań inflacyjnych, a czynniki przejściowe podwyższające inflację będą ustępować" - powiedział PAP Hausner.

"Teraz chodzi głównie o to, żeby nie rozpędzić oczekiwań inflacyjnych, a w ślad za tym oczekiwań płacowych. Dlatego w decyzji RPP nie ma żadnego błędu" - dodał.

Hausner uważa, że decyzja RPP jest korzystna dla budżetu, gdyż spowoduje umocnienie złotego. "A umocnienie złotego daje większą szansę na zrealizowanie planu, czyli relację długu do PKB niższą niż 55 proc." - dodał.

"Mój problem polega na tym, czy to nie zablokuje wzrostu inwestycji. Nie mam żadnych sygnałów wskazujących na to, że z produkcją dzieje się coś innego niż dotychczas. Dlatego wzrost produkcji w czerwcu znów powinien być dwucyfrowy" - dodał.

Hausner powiedział, że podwyżka stóp powinna ostudzić oczekiwania na wzrost inflacji. "To, że RPP podwyższyła stopy o 50 pkt bazowych, a nie o 25 pkt, znaczy, że uznała, że jesteśmy na ścieżce powyżej celu i jeżeli nie podejmie decyzji teraz, to będzie krytykowana za brak zdecydowania" - powiedział.

"Są takie oczekiwania, że inflacja w czerwcu przekroczy 4 proc. Tak naprawdę nikt nie jest w stanie tego przewidzieć, bo nie spodziewaliśmy się też tak szybkiego wzrostu cen żywności i paliw" - dodał.

Z powodu wyższych cen żywności, a także cen paliw inflacja w maju wzrosła do 3,4 proc., a analitycy oczekują jej dalszego wzrostu do ponad 4 proc. w czerwcu.

"Wyższa inflacja to oczywiście premia dla budżetu, wyższe dochody, ale to także zagrożenie dla rozpatrywanej ustawy o waloryzacji. Gdy będzie wyższa inflacja, to zmiana zasad waloryzacji może nie mieć znaczenia" - powiedział.

Wicepremier Hausner w ramach planu oszczędnościowego zaproponował, aby waloryzacja rent i emerytur odbywała się nie rzadziej niż co trzy lata lub gdy skumulowana inflacja przekroczy 5 proc.