Hebe zamknie apteki, zostawi drogerie

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2020-07-29 20:38

Portugalskie Jeronimo Martins zapowiedziało, że zamknie 47 aptek, działających pod szyldem Hebe. Znacznie liczniejsze drogerie tej sieci będą działać po staremu.

Nie wszystko, czego Portugalczycy dotykają się w polskim handlu, zamienia się w złoto. Jeronimo Martins, właściciel największej na polskim rynku sieci dyskontów, poinformowało w środę po południu, że wycofa się z polskiego rynku aptecznego. Zamknie apteki, działające w ramach sieci Hebe, nie zamierza natomiast rezygnować z prowadzenia pod tym szyldem drogerii.

Hebe Apteka
Hebe Apteka
Fot. Materiały prasowe

„Zamkniętych zostanie 47 aptek, a pod koniec lipca rozpocznie się proces zwolnień grupowych, który ma potrwać dwa miesiące. Zaprzestanie działalności aptecznej przez firmę dotknie 290 pracowników, stanowiących 8,7 proc. ogółu zatrudnionych w spółce” – podało Jeronimo Martins w komunikacie.

Spółka zapewnia, że wszyscy pracownicy w zależności od stażu pracy otrzymają  „pakiet świadczeń do trzy razy przewyższający wymagania prawne" - większość ma w ramach odprawy dostać siedem lub więcej miesięcznych pensji.

Czemu Jeronimo Martins zamyka apteki? Powodem wydają się być polskie przepisy, które po wprowadzeniu nowelizacji prawa farmaceutycznego zwanej "apteką dla aptekarza" utrudniło sieciom aptecznym otwieranie nowych placówek.

„Spółka zdecydowała, że skoncentruje swoje plany rozwojowe tylko na części drogeryjnej. Decyzja jest związana z tym, że dynamika polskiego rynku aptecznego ograniczyła możliwości uzyskania przez firmę niezbędnego efektu skali w tej branży" - podaje Jeronimo Martins w informacji prasowej.

Na koniec pierwszego półrocza sieć Hebe - wliczając drogerie i apteki - miało 284 placówki w całej Polsce, które w ciągu sześciu miesięcy tego roku wypracowały 115 mln EUR przychodów (około 500 mln zł). Sieć w ubiegłym roku po latach inwestycji po raz pierwszy przyniosła zysk na poziomie EBITDA, a pierwszym półroczu 2020 r. zarobiła na tym poziomie 4 mln EUR (17,5 mln zł) . Wciąż przynosi jednak straty na poziomie netto.