W lipcu fundusze hedgingowe zwiększały pozycje nastawione na przecenę akcji z globalnych rynków, wynika z danych zebranych przez bank Credit Suisse. To była bardzo dobra decyzja. Od połowy maja indeks MSCI World stracił 14 proc., a tworzony przez bank Goldman Sachs indeks amerykańskich spółek o największej liczbie krótkich pozycji spadł w ubiegłym tygodniu o 8 proc., czyli o ponad połowę mocniej niż wskaźnik S&P500.
- Nie widzę poważnych argumentów, by rezygnować z przewagi krótkich pozycji – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Kevin Divney, główny zarządzający towarzystwa Beaconcrest Capital Management.
Fundusze hedgingowe były grupą, która w USA od kryzysu finansowego radziła sobie gorzej od rynku. Obrazujący ich wyniki wskaźnik HFRI Equity Hedge Index zyskiwał od 2009 r. średnio 8 proc. rocznie. Indeks S&P500 notował w tym czasie 18-procentowe stopy zwrotu.
