Kolejna sieć odzieżowa weszła do Polski. Spółka Hennes & Mauritz (H&M), jedna z najbardziej popularnych sieci w Europie, otworzyła właśnie pierwszy sklep w Warszawie. W ciągu pięciu lat ma powstać siedem kolejnych.
Dziś zainaugurowała działalność w Polsce odzieżowa spółka ze Szwecji — Hennes & Mauritz (H&M). W Warszawie uruchomiono pierwszy sklep skandynawskiej sieci. Eksperci twierdzą, że to był ostatni dzwonek dla Szwedów.
— Wprawdzie weszliśmy do Polski później niż nasi konkurenci, ale planujemy tu budowę sieci własnych sklepów. Już w tej chwili wydaliśmy kilka milionów euro. Chcielibyśmy w dłuższej perspektywie zdobyć 5 proc. rynku w naszym segmencie cenowym — mówi Hans Andersson, country manager na Niemcy i Polskę Hennes & Mauritz.
Przedstawiciel H&M nie chce jednak podać dokładnej kwoty inwestycji. Planuje, że wszystkie poniesione nakłady zwrócą się spółce w ciągu pięciu lat.
Hans Andersson zapowiada, że w ciągu pięciu lat firma planuje otworzenie jeszcze siedmiu sklepów.
— Chcemy otworzyć drugi sklep w ścisłym centrum Warszawy już jesienią 2003 r., a następnie w Gdańsku, Gdyni, Wrocławiu, Krakowie, Łodzi i Poznaniu. Inwestycje finansowane będą z zysków wypracowanych przez grupę — deklaruje Hans Andersson.
Przedstawiciel spółki podkreśla, że H&M współpracował do tej pory z polskim przemysłem tekstylnym, od którego kupił 10 mln sztuk odzieży.
Wejście marki H&M do Polski już zostało wykorzystane przez hiszpańską Zarę, największą konkurentkę na europejskim rynku. Licencjobiorca Zary wynajął obok sklepu H&M 1,2 tys. mkw. powierzchni na swoją placówkę.
— Na świecie w bardzo wielu miejscach obie te marki zlokalizowane są obok siebie. W ten sposób m.in. tworzy się prestiż marki. Ponadto sąsiedztwo ofert komplementarnych powoduje napływ większej liczby klientów — ocenia Mike Thomas, prezes Young Fashion, części Eastbridge Group.