W samym IV kw. grupa osiągnęła 26,19 mln zł przychodów ze sprzedaży (o 20 proc. lepiej rdr.), 769 tys. zł zysku operacyjnego i 300 tys. zł straty netto (w analogicznym okresie 2012 r. miała odpowiednio 769 tys. zł i 1,61 mln zł straty).
- Jestem bardzo zadowolony z szczególnie z poprawy marży będącej efektem przeprowadzonej restrukturyzacji. Ze względów ostrożnościowych zdecydowaliśmy się na odpis aktualizujący w wysokości 1,3 mln zł w związku ze sprawą sądową prowadzoną przeciwko Strabagowi. Gdyby nie to, nasz EBIT za 2013 r. byłby wyższy o ponad 60 proc. w porównaniu z 2012 r. i wyniósłby ponad 10 mln zł - mówi Grzegorz Żółcik, prezes Herkulesa.
Prezes przekonuje, że 2014 r. zapowiada się dla Herkulesa bardzo obiecująco, szczególnie w segmencie żurawi wieżowych.
- Widzimy ożywienie zarówno w budownictwie jak również w energetyce, którą czekają w najbliższych latach duże inwestycje modernizacyjne. Bardzo też liczymy na kontrakty w energetyce wiatrowej, szczególnie w Skandynawii. Na podstawie już zawartych umów oraz kontraktów, które spodziewamy się podpisać w najbliższych tygodniach można sądzić, iż nasze tegoroczne przychody wzrosną o co najmniej 10 proc. Spodziewam się też dalszego znaczącego wzrostu rentowności, a co za tym idzie i zysku – mówi Grzegorz Żółcik.
Herkules ma nadzieję na lepszy rok
Grupa Herkules, zajmująca się wynajmem dźwigów budowlanych, zanotowała w 2013 r. 100,02 mln zł przychodów ze sprzedaży, 9,16 mln zł zysku operacyjnego i 3,68 mln zł zysku netto.