Miesiąc wcześniej relacja ta kształtowała się na poziomie 8,72 proc., wynika z danych Banku Hiszpanii.
Wartość pożyczek, które znalazły się w „negatywnym terytorium” wzrosła o 3,1 mld EUR względem kwietnia osiągając poziom 155,84 mld EUR.
Tzw. kredyty nieregularne w księgach hiszpańskich banków, dotkniętych poważnymi problemami finansowymi, rosły systematycznie przez trwający ponad dekadę boom na rynku nieruchomości, który zakończył się przed czterema laty, zaś kraj znalazł się obecnie w drugiej od 2009 r. recesji z bezrobociem, które jest udziałem co czwartego obywatela.