Hiszpanie chcą stworzyć sieć centrów outlet

Agnieszka Janas
opublikowano: 15-11-2005, 00:00

Centra outlet to kompromis między producentem a konsumentem. Czyli redukcja ceny o 30-70 proc. w zamian za rezygnację z „krzyku mody”.

Neinver Polska, należąca do Hiszpanów spółka inwestująca m.in. w obiekty handlowe, zapowiada wybudowanie 43 tys. mkw. powierzchni outlet w ciągu dwóch lat.

— Chcemy powiększyć posiadane przez nas centrum w stołecznym Ursusie oraz zrealizować trzy nowe: we Wrocławiu, gdzie trwa już budowa pierwszej fazy, w Luboniu k. Poznania oraz Krakowie. Na projekty te wydamy 80 mln EUR. Jesteśmy też zainteresowani: Szczecinem i... Warszawą — mówi Barbara Topolska, dyrektor generalny Neinver Polska.

Warunek konieczny

Zdaniem przedstawicielki Neinver Polska, w kraju nadszedł czas, aby inwestować w centra outlet.

— Takie obiekty mają sens, gdy na rynku pojawia się duża liczba klasycznych centrów handlowych oraz najemców, w tym producentów i dystrybutorów markowej odzieży, obuwia, artykułów sportowych. Nadmiar towaru, który pozostaje w magazynach sklepów, rodzi potrzebę znalezienia sposobu dalszej jego sprzedaży. Jednak renomowani producenci chcą zachować kontrolę nad swoimi artykułami. Tu naprzeciw ich oczekiwaniom wychodzą centra outlet, w których mogą taniej niż w klasycznych centrach wynająć powierzchnie i sprzedawać towary po obniżonej cenie. Klientami są ludzie, którzy chcą nosić markową odzież, ale nie mogą sobie pozwolić na jej zakup w salonach. W outletach ceny obniżone są od 30 do 70 proc. Tak więc łączą one potrzeby producentów i klientów — tłumaczy Barbara Topolska.

Praca wre

W tej chwili realizowane jest — warte 20 mln EUR — centrum outlet we Wrocławiu. Obiekt liczący 13 tys. mkw. powstaje w dwóch fazach. W pierwszej wybudowane zostanie 10 tys. mkw., na których znajdzie się 80 lokali. Zakończenie planowane jest na wiosnę 2006 r.

— Centrum już jest wynajęte w 50 proc. Wśród najemców znaleźli się m.in.: Adidas, Reebok, Calzedonia, Vero Moda, Levi’s, Intermoda, Converse, CAT, Merrell, Sketchers, Nike, Monnari, Diverse i Kolporter — wylicza dyrektor Topolska.

W drugiej fazie przybędzie 3 tys. mkw. i 30 sklepów.

Budowa trwa także w stołecznym obiekcie spółki. W drugiej fazie inwestycji, wartej 8 mln EUR, powstanie 4,3 tys. mkw. powierzchni przeznaczonej dla 34 punktów handlowych. Po rozbudowie centrum będzie miało 13 tys. mkw. i 82 sklepy. Deweloper planuje oddać je do użytku na wiosnę 2006 r.

Czas przygotowań

Nadzorowanie prac budowlanych to nie wszystko. Na wiosnę 2006 r. powinna rozpocząć się realizacja obiektu w Luboniu k. Poznania. Na działce liczącej 4,8 ha wybudowane zostannie centrum oferujące 15,2 tys. powierzchni, na której znajdzie się 120 sklepów. Projekt ten realizowany będzie w dwóch fazach. W pierwszej powstanie 9,7 tys. mkw. z przeznaczeniem dla 80 lokali handlowych. Deweloper chce uruchomić go jesienią 2006 r. W drugiej dodane zostanie 5,5 tys. mkw. dla 40 punktów.

W Krakowie trwają jeszcze prace związane z zakupem oraz projektowaniem centrum. Plan zagospodarowania terenu przewiduje możliwość budowy na nim wielkopowierzchniowego obiektu handlowego. Neinver myśli o 10,5 tys. mkw. Szacunkowa wartość inwestycji to blisko 29 mln EUR.

— Mamy nadzieję, że uda się nam rozpocząć budowę na wiosnę 2006 r. Rok później chcielibyśmy oddać obiekt do użytku — mówi Barbara Topolska.

Konkurenci

Budowa sieci centrów outlet to nie koniec zamierzeń dewelopera. Spółka złożyła we wrześniu wniosek o pozwolenie na budowę poznańskiego centrum Malta (60 tys. mkw). Dalsze plany rozwoju nie wykluczają inwestowania w parki biznesowe oraz mieszkania.

Tymczasem The Outlet Company (TOC), największy konkurent Neinver Polska, nie zasypia gruszek w popiele. W rękach TOC znajdują się obecnie trzy centra Fashion House Outlet Centre w: Sosnowcu (otwarte w lutym 2004 r.), Gdańsku (październik br.) oraz w podstołecznym Piasecznie, które jutro zostanie uroczyście otwarte.

— Planujemy jeszcze obiekty w Poznaniu, Wrocławiu i Szczecinie. Prowadzimy także badania dotyczące rynku krakowskiego. Koszt budowy jednego obiektu szacujemy średnio na 32-35 mln EUR — wymienia Brendon O’Reilly, partner w GVA Grimley, międzynarodowej firmie doradczej współpracującej z TOC.

Jego zdaniem, w tej chwili jest w Polsce miejsce na nowe obiekty.

— W Wielkiej Brytanii, skąd pochodzę, w wielu miastach znajdują się nieraz cztery centra outletowe. Nie obawiam się konkurencji, są jeszcze miejsca w Polsce, gdzie można inwestować w takie obiekty — podkreśla Brendon O’Reilly.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu