Hiszpański urząd znalazł sposób na „dojenie” kierowców

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2014-09-12 09:45

Hiszpańska Generalna Dyrekcja Drogowa potajemnie obniżyła granicę błędu pomiaru prędkości fotoradarów aby wypracować kwotę wpływów z mandatów.

Do niedawna hiszpańscy kierowcy mogli liczyć na to, że fotoradar nie zrobi im zdjęcia jeśli przekroczyli dopuszczalną prędkość o 12-15 km/h. Tymczasem drogowa dyrekcja zmieniła dopuszczalną margines błędu do 8 km/h. W efekcie wielu hiszpańskich kierowców zostało ukaranych mandatami za przekroczenie prędkości. Od początku roku do 14 lipca kary wyniosły łącznie 183 mln EUR. Dyrekcja stawia sobie za cel, że do końca roku osiągnie 384 mln EUR wpływów z mandatów za przekroczenie prędkości.

Bloomberg