HK nie skorzysta z propozycji VAI

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-10-30 00:00

Voest Alpine Industry zaproponowało Hucie Katowice dostarczenie urządzeń do naprawy uszkodzonej linii ciągłego odlewania stali nr 2 (COS).

— Nie możemy skorzystać z tej propozycji, ponieważ wieża, którą nam zaproponowano, różni się od naszej w zbyt wielu szczegółach technicznych — mówi Andrzej Szydło, wiceprezes ds. rozwoju w HK.

Huta współpracuje w tej kwestii z SMS Demag Mannesmann, jednak gros produktów koniecznych do naprawy COS wykona samodzielnie w należącej do niej Walcowni Blach Grubych Batory.

Krystian Kozakowski, wiceprezes ds. finansowych HK, podkreśla, że nie można jeszcze oszacować, ile będzie kosztować naprawa linii. Wcześniej Stanisław Moczulski, wiceprezes HK ds. handlu, mówił o 7 mln zł, później zaś Andrzej Capiga, prezes, informował o kosztach rzędu 5 mln zł.

Zarząd spółki zapewniał również, że część środków na naprawę ma pochodzić z ubezpieczenia. Linię chroniła polisa z TUiR Warta. Przez kilkanaście dni nieoficjalnie mówiło się jednak, że ubezpieczyciel nie zechce hucie wypłacić odszkodowania. Te pogłoski dementuje Andrzej Szydło.

— Eksperci Warty oceniają szkodę. Na razie nie wiadomo, jak wysokie odszkodowanie otrzymamy. Nie ma jednak obaw, że ubezpieczyciel go nam nie wypłaci — dodaje wiceprezes.

Na COS nr 2 huta wytwarzała półwyroby, które z kolei przetwarzała na kształtowniki wykorzystywane m.in. w budownictwie.