Zarząd Huty Katowice chce, aby UOP zbadał zasadność wyjazdów służbowych poprzedniego kierownictwa huty, poinformowała Polska Agencja Prasowa.
- We wniosku do UOP wskazujemy na wyjazdy quasi-szkoleniowe i quasi-seminaryjne członków poprzedniego kierownictwa huty w takie miejsca jak USA, Meksyk, Bali, Bahama, Hongkong i Australia - powiedział PAP dyrektor biura zarządu huty Tomasz Stępniewski.
Dodał, że koszt jednego z wyjazdów, z którego skorzystały dwie osoby, trwającego dwa tygodnie, wyniósł ok. 100 tys. GBP.
- Szacujemy, że strata huty z tytułu takich wyjazdów w latach 1999-2000 to rząd 2 mln zł – powiedział Stępniewski.
Były prezes Huty Katowice Mirosław Wróbel twierdzi tymczasem, że żaden z wyjazdów służbowych kierownictwa huty – jak powiedział - „to nie były wakacje, ale praca".
Jego zdaniem wyjazdy zagraniczne kierownictwa, uwzględniając skalę działalności eksportowej huty, były i tak ograniczone.
- Jeżeli ktoś sprzedaje za 1 mld USD w roku, z czego połowa pochodzi z eksportu, to trudno, żeby pracownicy, w tym dyrektorzy, nie jeździli po świecie, nie kontraktowali, nie spotykali się z bankowcami i finansistami- powiedział PAP Wróbel.
Były prezes zaznaczył, że kiedy stał na czele zarządu huta przynosiła zysk w sprzedaży wyrobów. Obecnie przynosi znaczące straty.
MD