Hołdys przyznał, że był piratem

KA
opublikowano: 2006-04-05 00:00

Prawnicy reprezentujący producentów oprogramowania zrzeszonych w Business Soft-ware Alliance (BSA) podpisali ugodę ze Zbigniewem Hołdysem, byłym liderem zespołu Perfect. Ugoda jest skutkiem ujawnienia w 2000 r. w firmie prowadzonej przez artystę oprogramowania, na które nie posiadał licencji. Muzyk przyznaje, że jest winny.

— Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. W mojej firmie coś takiego nie miało prawa się zdarzyć. Od początku uważałem, że ponoszę za to odpowiedzialność, bo nie przypilnowałem, żeby mieć licencje na każdy program. To dla mnie solidna nauczka. Sam jestem częstą ofiarą piratów i wiem jak to boli. Tymczasem nie byłem dostatecznie uważny i doszło w mojej firmie do zaniedbań — mówi Zbigniew Hołdys.

Zawarta ugoda, oprócz odszkodowania na rzecz pokrzywdzonych producentów, zobowiązuje artystę do zakupu dwóch zestawów komputerowych dla dwóch domów dziecka w Lublinie.

— Zrezygnowaliśmy z publikacji na koszt Zbigniewa Hołdysa ogłoszenia prasowego z przeprosinami, uznając, że pieniądze te można wykorzystać na konkretny i pożyteczny cel — mówi Bartłomiej Witucki, rzecznik BSA w Polsce.