- Do pewnego stopnia, na nasze dane i decyzje w naturalny sposób wpływ ma Fed. Nie działamy w prożni – powiedział Holzmann. – Fed i dolara nie można nie uwzględniać – dodał.
W ostatnim czasie pojawił się problem rozbieżności polityk pieniężnych w Europie i USA. Dzięki zbliżeniu się inflacji do celu Europejski Bank Centralny z dużym prawdopodobieństwem obniży stopy procentowej już w czerwcu. Dane wskazujące na stabilizację inflacji w USA spowodowały natomiast, że rynek spodziewa się obniżki stóp najwcześniej we wrześniu.
Holzmann, który jest szefem banku centralnego Austrii, uważany jest za „jastrzębia”. Sygnalizował, że nie podziela przekonania niektórych kolegów z Rady Prezesów EBC o potrzebie luzowania polityki pieniężnej. Wskazuje obecnie, że warunkiem wstępnym dokonania obniżki stóp jest wysokie prawdopodobieństwo, że inflacja zejdzie do celu EBC do połowy 2025 roku.
- Jeśli tak będzie w czerwcu, z pewnością będą następne kroki. Ale nie widzę powodu, aby ciąć stopy za mocno i za szybko. Każdy krok powinien być zależny od danych. Będziemy mieli mnóstwo nowych danych i prognoz we wrześniu i grudniu. Trudno powiedzieć to o lipcu – powiedział.
