- Jeśli Fed zmieni politykę, zakładam, że wówczas takie same warunki będą panowały w Europie, bo oba te obszary walutowe są wzajemnie powiązane. Oznaczałoby to, że również musielibyśmy to przemyśleć – powiedział Holzmann w telewizji Bloomberg.
Szef banku centralnego Austrii przypomniał, że w ostatnich latach to zwykle Fed zmieniał stopy jako pierwszy, z wyprzedzeniem około pół roku.
- Zakładam, że, ceteris paribus, my także pójdziemy jego śladem z opóźnieniem – powiedział Holzmann. – Nie dostrzegam okoliczności, które skłoniłyby nas do rozpoczęcia obniżek wcześniej – dodał.
Rynki oczekują, że banki centralne USA i strefy euro rozpoczną obniżanie stóp procentowych w czerwcu.
Holzmann uważany jest za „jastrzębia”. Wcześniej sygnalizował, że obniżki stóp procentowych w tym roku wcale nie są przesądzone, jak zakładają rynki. Jego zdaniem, wciąż jest ryzyko wzrostu inflacji wynikające z rosnących wynagrodzeń, jak i problemów z transportem morskim na Morzu Czerwonym.
- Sytuacja może tam nadal eksplodować – powiedział w piątek.
Holzmann ostrzegł, że zakładane przez rynki obniżenie w tym roku stóp EBC o łącznie 90 pkt. bazowych „może być zbyt duże”. Jego zdaniem, lepiej nie śpieszyć się obecnie z obniżkami stóp, aby potem móc je ciąć bardziej zdecydowanie.

