Hossa emigruje z Polski

Anna Borys
opublikowano: 21-12-2007, 00:00

Czas dużych zysków w Warszawie na razie się skończył. Kapitał szukać będzie nowych, perspektywicznych rynków. Są takie.

Godziwych stóp zwrotu trzeba teraz szukać za wschodnią granicą lub w egzotycznych krajach

Czas dużych zysków w Warszawie na razie się skończył. Kapitał szukać będzie nowych, perspektywicznych rynków. Są takie.

Pierwsze półrocze było dla naszej giełdy znakomite. Kapitał płynął szerokim strumieniem do funduszy inwestycyjnych. Druga część roku pokazała, że wzrosty jednak się kiedyś kończą. Klienci TFI zastanawiają się, co teraz robić. Trzeba szukać okazji. Są regiony na świecie, gdzie można liczyć na znakomite zyski. Takimi rynkami są Rosja i Turcja. Perełek można szukać w Brazylii. Albo w innych egzotycznych rejonach — Afryce, Wietnamie czy Malezji.

Mocni sąsiedzi

Ciekawym rynkiem na przyszły rok jest Turcja.

— Niezależny bank centralny, sprywatyzowany sektor bankowy i zmiany związane z efektem konwergencji znacznie zmieniły obraz tureckiego rynku po kryzysie z 2001 r. Kraj stabilizuje się politycznie i staje się bardzo interesujący dla między-narodowego kapitału — mówi Dirk Thiels, dyrektor ds. inwestycji kapitałowych KBC Asset Management w Brukseli.

Nie oznacza to jednak, że można już zapomnieć o ryzyku.

— Rynek turecki ma duży potencjał wzrostu. Stymulują go cięcia stóp procentowych. Jednak warto pamiętać, że giełda rosła bardzo dynamicznie w 2007 r., o blisko 40 proc. — ostrzega Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Konkurencją dla rynku tureckiego jest parkiet ro- syjski.

— W ostatnim roku inwestorzy omijali ten rynek z daleka. Dlatego stał prawie w miejscu. Teraz powinien wreszcie ruszyć — przewiduje Sebastian Buczek.

— Kurs Gazpromu jest zdecydowanie niedowartościowany, nawet o 20 proc. To nie jest jedyna spółka, która ma szansę zaskoczyć inwestorów — twierdzi Dirk Thiels.

Perspektywy wzrostu są spore, bo surowce są i mogą nadal być w cenie. Rosja ma silny rynek wewnętrzny i w perspektywie znaczące inwestycje w infrastrukturę.

— W Rosji jest blisko 11 tys. banków. Czeka je konsoli- dacja. To będzie bardzo ciekawy rynek do inwestowania — mówi Mateusz Walczak, prezes New World Alternative Investments.

Cenna egzotyka

Nie tylko w Europie można znaleźć interesujące okazje. Nadal w centrum zainteresowania międzynarodowego kapitału powinien zostać rynek brazylijski.

— To silna wschodząca gospodarka, ze stabilną inflacja, opierająca się na surowcach, które nadal są w trendzie wzrostowym — podkreśla Grzegorz Mielcarek, członek zarządu Investors TFI.

Brazylia ma szansę na duże wzrosty, bo nie jest uzależniona od Stanów Zjednoczonych.

— Dodatkowym atutem okazuje się duży rynek wewnętrzny. W Brazylii mieszka blisko 140 mln ludzi — uważa Tomasz Rzeski, członek zarządu spółki doradczej Partnerzy Inwestycyjni.

Nadal kuszącą inwesty- cją jest region azjatycki. Jednak to nie parkiety chińskie będą wiodły prym w 2008 r. Warto przyjrzeć się maluchom z regionu, często niedocenianym przez graczy.

— Gospodarki powiązane handlowo z Chinami, takie jak Tajwan, Malezja czy Wietnam, mogą nas przyjemnie zaskoczyć w przyszłym roku — mówi Mateusz Walczak.

Na południe od Sahary

Jednym z najciekawszych regionów jest subsaharyjski. Tak finansiści nazywają parkiety położone na południe od największej pustyni na Ziemi.

— To gospodarki, które nie zostały wciągnięte w machinę międzynarodowej globa- lizacji. Światowe spowol- nienie nie będzie ich dotyczyło — twierdzi Mateusz Walczak.

Te rynki mają jedną zasadnicza wadę. Są mało płynne.

— Łatwo je przewartościować. Moda na inwestycje w tym regionie stwarza takie zagrożenie — ostrzega Maciej Kossowski, prezes Welth Solution.

Fundusze już tam są

Templeton Latin America Fund

— inwestuje w spółki działające w krajach Ameryki Łacińskiej.

Latin American Fund — inwestuje w firmy, które mają siedzibę lub prowadzą przeważającą część działalności na terenie Ameryki Łacińskiej.

Fortis L Zagraniczny Fundusz Inwestycyjny Equity Turkey — stawia na spółki z rynku tureckiego.

Templeton BRIC Fund — koncentruje się na rynkach brazylijskim, rosyjskim, hinduskim i chińskim (z Hongkongiem i Tajwanem włącznie).

Templeton Thailand Fund

— inwestuje w spółki działające w Tajlandii.

Franklin India Fund

— operuje na hinduskim rynku kapitałowym.

Franklin Asian Flex Cap Fund — spółki azjatyckie (z wyjątkiem Japonii) i powiązane z rynkami azjatyckimi z różnych sektorów.

Templeton China Fund — inwestuje w spółki z Chin, Hongkongu oraz Tajwanu.

Asian Dragon Fund — lokuje co najmniej 70 proc. aktywów netto w udziałowe papiery wartościowe spółek mających siedzibę lub prowadzących przeważającą część działalności na terenie Azji, z wyłączeniem Japonii.

Pacific Equity Fund — fundusz inwestuje co najmniej 70 proc. swoich aktywów netto w spółki działające w rejonie Pacyfiku. Ryzyko walutowe podlega elastycznemu zarządzaniu.

Emerging Markets Fund — celem funduszu są wszystkie rynki rozwijające się.

Fortis L Zagraniczny Fundusz Inwestycyjny Equity Greater China — inwestuje przede wszystkim w udziały spółek prowadzących działalność w Chinach, Hongkongu czy na Tajwanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu