Hossy i bessy Juliusza Słowackiego

Materiał pochodzi ze strony ABC inwestowania Arkadiusza F. Pluty
19-12-2014, 00:00

Nie z pisania, ale z umiejętnej gry na giełdzie utrzymywał się narodowy wieszcz, tułający się po Europie poeta romantyk

Intratnie zainwestowane pieniądze sprawiły, że Juliusz Słowacki, jako bodaj jedyny z narodowych wieszczów, nie cierpiał z powodu problemów finansowych. Fakt, że był wytrawnym graczem giełdowym, zaskakuje wielu z nas. Na lekcjach szkolnych był przedstawiany jako poeta romantyk, wieczny emigrant tułający się po Europie i zmarły przedwcześnie.

Zobacz więcej

Pulshistorii.pl to portal opisujący polską historię gospodarczą. Spośród wielu działów, takich jak: epokowe inwestycje, pionierzy biznesu czy potężne polskie marki, szczególnie polecamy codzienne kalendarium gospodarcze. Relacjonujemy w nim wydarzenia dziejące się danego dnia przed dziesiątkami lat. Dzięki odniesieniu do konkretnej daty możemy łatwiej wczuć się w nastrój historycznych wydarzeń. DI

Obraz spekulanta giełdowego nie za bardzo przystaje do tej wizji. Ale czy na pewno? Czy spekulując na giełdzie, nie można być takim wizjonerem-poetą? Moim zdaniem, tak. Oczywiście trzeba jeszcze umieć obracać pieniędzmi i wiedzieć, kiedy zejść na ziemię. Ten warunek też został spełniony przez naszego wieszcza.

Okazuje się, że był on stażystą-aplikantem w Rządowej Komisji Przychodów i Skarbu w Warszawie. Według jej statutu, aplikanci mieli obowiązek śledzić i opisywać dzienne kursy „papierów rządowych, wszelkich innych, a także kursy pieniądza”. Potem chwalił się, że jako aplikant zdobył „biegłość w sprawach finansowych”.

Na emigracji był też kasjerem Klubu Polskiego, a potem został członkiem jego rady gospodarczej. Doradzał także w interesach rodzinie i znajomym. Jednemu z nich mówił, że niekorzystna jest lokata większej kwoty w nieruchomości, bo „to niepewne w warunkach krajowych”. Lepiej je „zabezpieczyć w papierach wartościowych, i to na Giełdzie Paryskiej, bo tu zysk większy i pewniejszy i większa łatwość zrealizowania w dniu jednym”.

Był także twardym negocjatorem i zawsze porównywał ceny, koszty i dochody. W zakładach wydawniczych starał się optymalizować koszty wydruku swojej twórczości i aktywnie angażował się w kolportaż i marketing swojej poezji. Także koszty utrzymania na obczyźnie trzymał w ryzach i nie szastał pieniędzmi.

Zawsze doceniał znaczenie pieniądza, może dzięki domieszce krwi ormiańskiej ze strony matki? W każdym razie nawet na śmierć był przygotowany i w testamencie dokładnie rozdysponował swoim majątkiem, aby nie było potem żadnych sporów i waśni rodzinnych. W papiery wartościowe zaczął inwestować, zanim osiadł na stałe w Paryżu. Pierwsze 2,5 tys. dukatów na operacje finansowe dała mu matka. Sama także inwestowała pieniądze zapisane w testamencie przez ojca Słowackiego w obligacje austriackie lub rosyjskie. Najlepsze jego inwestycje to zakup akcji Towarzystwa Budowy Żelaznej Kolei Lyońskiej. Zakupił w cenie po 95 franków, a po kilku latach warte były 221 franków. Posiadał także akcje „Port Rouen” oraz akcje banku Caisse Gouin („Bilety Lafitte”). Inwestował także w obligacje, m.in. w obligacje Kasy Dyskontowej w Paryżu i banku Rothschilda. Z prowadzonych przez niego rachunków wynika, że w 1848 r. dysponował ponad 23 000 franków. Ta kwota równała się blisko jego 10-letnim wydatkom na życie. Niestety, wybuchła Wiosna Ludów i akcje spadły, ale kryzys trwał tylko kilka miesięcy i tuż przed śmiercią w 1849 r. poeta pisał, że odrobił straty giełdowe i nie potrzebuje kolejnej raty z pieniędzy spadkowych po ojcu. Z całej tej historii giełdowej naszego wieszcza nasunęła mi się analogia do dzisiejszej sytuacji na polskiej giełdzie. Obecnie też mamy taką wiosnę ludów na Ukrainie (notabene Słowacki urodził się w Krzemieńcu na terenie dzisiejszej Ukrainy) i korektę na parkiecie. Może więc należy wzorem naszego bohatera uzbroić się w cierpliwość i czekać. Druga możliwość to poszukać okazji inwestycyjnych za granicą, jak to robią na coraz większą skalę nasze fundusze inwestycyjne i emerytalne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał pochodzi ze strony ABC inwestowania Arkadiusza F. Pluty

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Hossy i bessy Juliusza Słowackiego