Lastel Biało-szary budynek to hotel dla zmarłych. 18 martwych już gości spoczywa w chłodzonych trumnach – informuje Reuters.
- Mówimy, że mamy tylko zimne pokoje - odpowiadają pracownicy hotelu zabłąkanym kochankom szukającym miejsca na noc.
Dzienna stawka za pobyt w hotelu to 12 000 jenów. Ciała zmarłych przechowywane są tu w oczekiwaniu na swoją kolej do zapracowanych krematoriów.
Branża pogrzebowa kwitnie na przeżywającym stagnację japońskim rynku. Lastel to tylko jeden z wielu przykładów na tym niezwykle innowacyjnym rynku.
Hisayoshi Teramura postanowił otworzyć Lastel w zeszłym roku po dekadzie działalności w branży pogrzebowej.
W Jokohamie brakuje krematoriów. Na swoją kolej trzeba czekać średnio ponad
cztery dni. Wybudowanie jednak nowych krematoriów jest niemal niemożliwe,
ponieważ nikt nie chce by na tyłach jego domu palono ciała zmarłych.