Hotelarze czekają na efekt Euro 2012

  • Marta Sieliwierstow
06-11-2012, 00:00

Mistrzostwa poprawiły wizerunek Polski, ale na bardziej wymierne korzyści trzeba poczekać

Na przygotowanie do mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r. Polska i Ukraina miały prawie pięć lat. Ostatnie dwa, trzy lata obfitowały w inwestycje i były wyścigiem z czasem. Teraz nadszedł czas podsumowań i rozrachunków — co się udało, a co nie do końca, co można było zrobić lepiej, a co spowoduje, że kibice wrócą do nas za rok, dwa lub trzy lata.

— Organizacja tak dużej imprezy była okazją do przyjrzenia się rynkowi hotelowemu w Polsce. Ze względu na niedostateczną podaż miejsc hotelowych liczba inwestycji wzrosła w stosunku do lat poprzednich, ale wiele planów zweryfikowano ze względu na spowolnienie gospodarcze i zaostrzoną politykę banków finansujących inwestycje komercyjne. Analizy opłacalności wymagane przez banki pozwoliły jednak na lepsze dostosowanie projektów do potrzeb rynku i eliminację tych, które planowano tylko z myślą o Euro 2012 — uważa Dorota Malinowska, konsultant ds. nieruchomości hotelowych Cushman & Wakefield.

Ponieważ rynek hotelowy nie działa w próżni, nowe drogi, lotniska i połączenia kolejowe także są podstawą jego rozwoju.

Zainwestowane miliardy

— Inwestycje zrealizowane w związku z Euro 2012 to przede wszystkim obiekty sportowe i infrastruktura transportowa. W dłuższej perspektywie powinny bardzo pozytywnie wpływać na rynek hotelowy. Zwiększenie dostępności hoteli, szybszy dojazd, imprezy organizowane na stadionach przekładają się na wzrost obłożenia hoteli — dodaje Dorota Malinowska.

Patrząc na rozmach przedsięwzięcia, jakim była organizacja mistrzostw, wynik jest imponujący: 46 kluczowych i 37 ważnych inwestycji, które kosztowały ponad 90 mld zł, z czego prawie 30 proc. dołożyła Unia Europejska. Co istotne, na stadiony przeznaczono jedynie 5 proc. tej kwoty.

— Dzięki inwestycjom przepustowość polskich lotnisk wzrosła z 23 mln w 2010 r. do 38,5 mln w tym roku. Zmodernizowano i rozbudowano 36 dworców oraz 780 km linii kolejowych. Wybudowano 550 km autostrad i 570 km dróg ekspresowych, a kolejne 1000 km dróg ekspresowych i obwodnic jest jeszcze w budowie. Nie wspominając o nowych stadionach w największych miastach Polski — wylicza Janusz Mitulski, partner w TPA Howarth i wiceprezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.

Niedosyt

Krzysztof Łopaciński, wiceprezes Instytutu Turystyki, poinformował, że w czerwcu odwiedziło Polskę 7,1 mln cudzoziemców, w tym 1,47 mln turystów. Z tej grupy 650 tys. osób przyjechało w związku z mistrzostwami. Z danych Instytutu Turystyki wynika, że wydatki gości jednodniowych przy okazji Euro wyniosły 97,4 mln zł. Średnio każdy z 275 tys. cudzoziemców przybywających w Polsce bez noclegu wydawał 354 zł. Wydatki turystów nocujących w Polsce wyniosły w sumie 439,2 mln zł, co oznacza, że średnio każdy z 285 tys. turystów zostawił u nas 1541 zł. Wydatki rodziny UEFA wyniosły 277,3 mln zł, czyli średni wydatek 90 tys. osób wyniósł 3082 zł. Instytut szacuje wydatki cudzoziemców poniesione w związku z Euro jeszcze przed przyjazdem do Polski na 223,7 mln zł. Dane te nie uwzględniają m.in. wydatków dziennikarzy.

— Hotelarze mieli bardzo wysokie oczekiwania w związku z Euro 2012. Liczyli, że wielu turystów przyjedzie nie tylko na mecze, ale pozostanie na dłużej. Niestety, już analizy poprzednich imprez (Austria/ Szwajcaria 2008 oraz Portugalia 2004) pokazały, że kibice piłkarscy przyjeżdżają tylko na mecze i zaraz po nich wyjeżdżają. Dlatego w czterech miastach organizatorach w Polsce bywały w czerwcu dni znacznie słabsze niż w czerwcu ubiegłego roku i takie, kiedy ceny i obłożenie hoteli były stuprocentowe.

Minusem Euro było to, że w tym czasie zamarł całkowicie segment MICE (spotkania, konferencje, inicjatywy, wystawy) nie tylko w dużych miastach, ale także w hotelach typowo konferencyjnych. Organizatorzy konferencji i kongresów jak i zwykli turyści biznesowi obawiali się drogich hoteli i kłopotów z transportem — wyjaśnia Janusz Mitulski.

Euro było doskonałą okazją do promocji kraju. O tym, czy ją wykorzystano, trudno jeszcze powiedzieć. Z ankiet przeprowadzonych w czasie mistrzostw wynikało, że zdecydowana większość kibiców była zadowolona z organizacji imprezy, ale czy na tyle, by spędzić w Polsce dłuższy urlop za rok lub dwa — czas pokaże.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Hotelarze czekają na efekt Euro 2012