Howell odbija się od dna

Tomasz Furman
opublikowano: 2001-08-07 00:00

Howell odbija się od dna

Kurs akcji wrocławskiej spółki Howell od co najmniej kilku miesięcy systematycznie traci na wartości. Jeszcze na początku tego roku za jeden jego walor można było uzyskać cenę przekraczającą 25 zł. 2 sierpnia spółka osiągnęła roczne minimum wynoszące 5,80 zł. Dla odmiany podczas wczorajszych notowań ciągłych od początku sesji kurs akcji zyskiwał, osiągając po południu nawet wartość 7,50 zł, co było w stosunku do piątkowego zamknięcia rezultatem o 13,6 proc. lepszym.

Powodem znaczącego wzrostu kursu podczas wczorajszej sesji mogło być odreagowanie na zbyt duże przeceny zanotowane w tym roku. Ze względu na dość skoncentrowany akcjonariat i niewielką płynność — właściciela zmieniło 4 tys. akcji — wzrost mógł jednak mieć również charakter spekulacyjny. Nie jest także wykluczone, że dodatnie zmiany wywołał główny akcjonariusz Howella i przewodniczący rady nadzorczej, czyli Andrzej Kowalski lub podmioty z nim powiązane. Warto pamiętać, że jeszcze w okresie marzec-kwiecień 2001 roku dokonał on co najmniej kilka razy zakupów po średnich cenach przekraczających 20 zł. Pewnym bodźcem do wzrostu ceny mogła być także piątkowa informacja o podpisaniu umowy najmu pawilonu z Ahold Polska o wartości ponad 1,5 mln euro.

Po dwóch kwartałach 2001 roku spółka wygenerowała 3,4 mln zł zysku netto przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 22,6 mln zł. W analogicznym okresie roku ubiegłego było to odpowiednio 0,5 mln zł i 142,2 mln zł. Ze względu na wydzielenie ze spółki działalności handlowej wyrobami i surowcami hutniczymi wyniki te nie są jednak porównywalne.