Argumentami za korektą prognozy jest oczekiwany wolniejszy wzrost amerykańskiej gospodarki, „lepka” inflacja oraz malejące rentowności obligacji.
HSBC radzi klientom defensywną postawę na rynku dopóki nie nastąpi większa jasność co do ceł i gospodarki. Do tego czasu będą wahania wynikające raz z obawy stagflacji, a raz z obawy recesji i zakończy się to dopiero kiedy skończą się zawirowania dotyczące ceł, Fed nie obniży stóp lub presja inflacyjna się nie zmaterializuje.
- Choć spodziewamy się cięcia stóp przez Fed w czerwcu, osłabienie obaw dotyczący ceł/inflacji może potrwać miesiące – głosi raport.
Oznacza to, że nawet w przypadku obniżki stóp w czerwcu rynki mogą nadal śledzić i reagować na dane.
- Jeśli dane będą pokazywać pogorszenie, będzie gra na recesję, a skok inflacji prawdopodobnie zmieni narrację na obawy stagflacji. Jeśli dane nie będą się pogarszać, utrzyma się narracja ustabilizowania sytuacji po jakimś czasie – wskazuje HSBC.
Bank obniżył prognozę wzrostu zysku na akcję S&P500 w tym roku o 5 proc. do 255 USD. Oznacza to, że oczekuje tylko 6 proc. jego wzrostu w tym roku, co oznacza prognozę poniżej rynkowego konsensusu.
S&P500 rośnie obecnie o 0,65 proc. do 5564 pkt. Jak dotąd traci w tym roku 5,4 proc.
