HSW inwestuje milionyod Chińczyków

opublikowano: 05-03-2012, 00:00

Spółka opracuje projekt wozu bojowego z podwoziem pływającym. Buduje je niewiele firm na świecie. W Polsce nikt

Do Huty Stalowa Wola (HSW) wpłynęła pierwsza rata ze sprzedaży chińskiemu koncernowi Guangxi Liugong Machinery zakładu maszyn budowlanych. Z Państwa Środka na konto polskiej firmy przelano 160 mln zł.

Całkowitej wartości transakcji strony nie podają, ale z nieoficjalnych doniesień wynika, że HSW przez pięć lat dostanie w sumie około 300 mln zł. Co działająca w branży zbrojeniowej spółka zrobi z tymi pieniędzmi?

— Będziemy inwestować. Rozwinęliśmy już mocno segment produkcji artyleryjskiej, ale nadal musimy inwestować w jej unowocześnianie. Jednak ta działalność daje nam szansę na zamówienia z polskiej armii tylko do 2022 r., musimy więc zbudować nowy segment produkcyjny — mówi Krzysztof Trofiniak, prezes HSW.

Pływające wozy

Nowatorski projekt może być gotowy za 4-5 lat. — Chcemy opracować projekt wozu pływającego, gąsienicowego, z nowoczesnym podwoziemi napędem o podwyższonej odporności balistycznej — mówi Krzysztof Trofiniak.

Na bazie nowoczesnego podwozia pływającego chce produkować nie tylko bojowe wozy piechoty, ale także specjalistyczne jednostki sanitarne, ewakuacyjne. Obecnie takich wozów nie produkuje żaden polski zakład.

Ich budowa jest domeną jedynie niewielu firm na świecie. Inwestycja w nowoczesne podwozia pływające pochłonie około 20 proc. wpływów ze sprzedaży części cywilnej huty Chińczykom.

Na tym nie koniec. — Kończymy prace badawczo-rozwojowe nad moździerzem samobieżnym, całkowicie zautomatyzowanym — opowiada Krzysztof Trofiniak. HSW chce także opracować tzw. system stabilizacji moździerza.

— Chodzi o to, by go umieszczać nie tylko na wozach bojowych, ale także na jednostkach pływających, na przykład kutrach patrolujących nabrzeża — dodaje szef HSW. Spółka ma także nadzieję, że w drugiej połowie roku zdobędzie kontrakt na dostawy moździerzy dla polskiego wojska.

Kraby w armii

Wcześniej jednak podpisze umowę na dostawę modułów ogniowych samobieżnej haubicy Krab wraz z pojazdami logistyki (tzw. program Regina).

Wkrótce dostarczymy armii pierwsze haubice — mówi Krzysztof Trofiniak.

Spółka w marcu podpisze z polskim wojskiem duży kontrakt na Kraby. Krzysztof Trofiniak nie ujawnia wartości, ale według informacji „PB”, wielkość zamówienia może sięgnąć nawet 0,5 mld zł. Kontrakt na Kraba jest ważny dla HSW nie tylko z powodów finansowych. Jeśli będzie na wyposażeniu naszej armii, łatwiej będzie go sprzedać wojskom innych państw.

Firma chce sprzedać Kraby do sześciu krajów, głównie do Azji i Afryki. Prezes liczy również, że w latach 2013- -14 polska armia zacznie eksploatować zaprojektowane niedawno przez HSW pojazdy i wozy minowania narzutowego — Baobab i Kroton. Mimo sprzedaży zakładu maszyn budowlanych HSW nie zapomina także o produkcji cywilnej.

Ważnym elementem sprzedaży są i będą ciężkie konstrukcje stalowe używane np. do budowy koparek kopalnianych. HSW może też wkrótce zmienić właściciela — resort skarbu zamierza włączyć ją do Bumaru, który skupia producentów broni i pomaga w zdobywaniu kontraktów handlowych. Krzysztof Trofiniak nie komentuje sprawy, ostry sprzeciw zapowiadają natomiast pracownicy firmy ze Stalowej Woli.

OKIEM EKSPERTA

Dajmy hucie rozwinąć skrzydła

SŁAWOMIR KUŁAKOWSKI

prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju

HSW ma dobrze rozwiniętą produkcję artyleryjską i zapewnione zamówienia na najbliższe lata. Musi jednak zainwestować w nowy segment działalności, dobrze więc, że zarząd zaczyna pracę nad nowym produktem. W tej sytuacji trzeba jednak poczekać z planowanym przez resort skarbu włączeniem HSW do grupy Bumar. Dajmy spółce ze Stalowej Woli czas na rozwój i inwestycje. Natomiast dobrze byłoby, gdyby HSW i Bumar podpisały umowę o aliansie strategicznym, by nie wchodzić sobie w paradę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu