Rozpoznanie już było, czas na ofensywę. Tajwański producent telefonów przygotował pod nią dystrybucyjny grunt.
Na rynku teleinformatycznym pojawia się nowa siła — tajwański HTC. Dostęp do rynku mają mu zapewnić krajowi dystrybutorzy sprzętu IT. Tajwańczycy zawarli umowy z AB i TechData Polska, dzięki czemu ich telefony są dostępne dla kilku tysięcy klientów obu dystrybutorów.
— Nasze produkty to połączenie telefonu i komputera. Salony komputerowe to dla nich naturalne miejsce sprzedaży. Liczymy też na zainteresowanie integratorów — tłumaczy Tomasz Leśniak, przedstawiciel HTC na Europę Wschodnią.
Sprzedaż bezpośrednia to dla Tajwańczyków szansa na wzmocnienie marki HTC i na wywalczenie silnej pozycji w segmencie biznesowym. Era i Orange sprzedają telefony tego producenta pod własnymi markami (odpowiednio MDA i SPV) i oferują ograniczony wybór modeli. W Plusie i Play HTC na razie jest nieobecne. W ubiegłym roku Tajwańczycy sprzedali w Polsce nieco ponad 20 tys. telefonów. Wynik zamierzają szybko poprawić.
— Naszym celem jest zwielokrotnienie sprzedaży w Polsce. Na celowniku są przede wszystkim klienci biznesowi — deklaruje Tomasz Leśniak.
Wszystkie telefony HTC wykorzystują system operacyjny Windows Mobile i oprogramowanie Microsoft Office dla telefonów komórkowych. Producent wierzy, że strategiczny alians z amerykańskim gigantem będzie jednym z filarów jego rynkowego sukcesu.
— Klienci biznesowi oczekują coraz bardziej zaawansowanych telefonów, których funkcjonalność w części zastąpi komputery. My takie produkty już mamy, ze sprawdzonym oprogramowaniem — mówi Tomasz Niemczak.
Polska będzie drugim po Czechach rynkiem w Europie Wschodniej, na którym Tajwańczycy oficjalnie zainaugurują swoją działalność. Stanie się to prawdopodobnie w październiku. HTC planuje przeprowadzenie dużej kampanii wizerunkowej, która przybliży Polakom egzotycznego producenta telefonów. Przy okazji chce też promować flagowy model telefonu — Touch. Za ekspansję Tajwańczyków na rynkach nowych członków UE odpowiada warszawskie biuro HTC.