HTL-Strefa w rękach EQT

GN
opublikowano: 2009-12-01 00:00

Mimo niewielkiej premii fundusz skupił 97,3 proc. akcji. W kwietniu spółka zniknie z parkietu.

Mimo niewielkiej premii fundusz skupił 97,3 proc. akcji. W kwietniu spółka zniknie z parkietu.

HTL-Strefa, producent nakłuwaczy, został przejęty przez EQT, skandynawski fundusz private equity. W rozliczonym wczoraj wezwaniu fundusz kupił 97,3 proc. akcji za 850 mln zł. Choć cena była tylko o 2,7 proc. wyższa niż kurs w dniu poprzedzającym ogłoszenie, to sukces był przesądzony. Główni akcjonariusze z 78 proc. akcji zobowiązali się do sprzedaży, a dla funduszy, które kontrolowały większość reszty, cena oznaczała co najmniej kilkunastoprocentowy zysk.

— Kilkanaście osób, które przegapiło dzień zapisów, pytało nas o możliwość sprzedaży akcji. W styczniu chcemy przeprowadzić "wyciskanie" mniejszościowych akcjonariuszy, a na przełomie marca i kwietnia wycofać spółkę z giełdy — mówi Piotr Czapski, partner EQT.

Co dalej ze spółką?

— Musi okrzepnąć po tym, jak w ciągu dwóch lat podwoiła wielkość. Chcemy ustabilizować jakość produkcji i tempo wzrostu. Następny krok to nowe produkty i tu może pojawić się temat akwizycji. Wychodzimy z inwestycji po 3-5 latach, uzyskując 40 proc. zwrotu z kapitału. Jeśli mielibyśmy wychodzić przez giełdę, to bardziej prawdopodobny byłyby Londyn, Nowy Jork lub Wiedeń, ale zobaczymy, jak przez ten czas rozwinie się GPW — mówi Piotr Czapski.