Hübner ocaliła polskie regiony

Miłosz Marczuk
opublikowano: 2009-12-02 00:00

Danuta Hübner górą: po jej

Danuta Hübner górą: po jej

liście do szefa Komisji

Europejskiej projekt złej dla

Polski polityki regionalnej

trafił do kosza.

Przewodnicząca Komisji ds. Regionalnych Parlamentu Europejskiego ujawniła "PB", że właśnie otrzymała odpowiedź Jose Barroso, szefa KE, na pismo, w którym zaprotestowała przeciw zmianom w dzieleniu unijnych pieniędzy po roku 2013.

— Po mojej szybkiej reakcji —list napisałam, jak tylko z komisji wyszedł przeciek o tym, że założenia nowej polityki regionalnej są już spisane i mają pójść do konsultacji — projekt dokumentu został wycofany —mówi Danuta Hübner.

Zmiany proponowane w projekcie komisji oznaczały radykalne cięcia funduszy regionalnych oraz zmianę zasad ich dystrybucji — z pominięciem władz regionalnych i lokalnych. Miałyby obejmować kolejny wieloletni budżet UE na lata 2014-20.

"Jeśli propozycja KE reformy unijnego budżetu weszłaby w życie, to wyłączyłaby z polityki regionalnej aż 200 regionów UE (w sumie jest ich 271). Oznacza to praktycznie likwidację tradycyjnej polityki regionalnej obejmującej dziś całą Unię, w tym także biedne regiony w bogatszych krajach" —pisała w liście profesor Hübner.

— W przyszłym roku będziemy świadkami najbardziej burzliwych dyskusji nad polityką regionalną. Warto, aby brały w niej udział polskie regiony czy miasta. Jak widać po skutkach mojej zdecydowanej reakcji, trzeba wyrażać swoje zdanie. Komisję też można przekonać — ocenia Danuta Hübner.

Jej zdaniem, Polska ma ogromne szanse na wywalczenie w przyszłym wieloletnim budżecie tak samo dużych pieniędzy jak na lata 2007-13 (67 mld EUR).

— Konieczność wspierania biedniejszych regionów została dobitnie wyrażona w nowym traktacie lizbońskim, który właśnie wszedł w życie 1 grudnia. Poza tym na wspieraniu Polski korzystają też kraje "starej" Unii — poprzez otrzymywane tu zamówienia, eksport —mówi Danuta Hübner.

Jej słowa potwierdzają wyniki analiz przedstawionych na wczorajszej unijnej konferencji na temat oceny polityki regionalnej. Wynika z nich, że w okresie 2004-15 do krajów "starej" Unii napłynie 25 mld EUR w rezultacie dodatkowego eksportu do Polski. Z każdego 1 EUR wydanego przez kraje "piętnastki" na politykę spójności w Polsce, do tamtejszych firm wracają 32 centy. Największe korzyści odnosi Austria, która uzyskuje 97 centów z każdego 1 EUR, oraz Niemcy — 61 centów.

— Europa bardzo się zmieniła w ostatnich latach — to już nie jest przytulny klub kilkunastu bogatych państw. Widzimy, jak migracje, przekształcenia przemysłu, a nawet klimatu wpływają na zmianę jakości życia. Dlatego polityka regionalna też musi się zmieniać. Ale to, co w niej najbardziej wartościowe, czyli współudział regionów, powinno być utrzymane i po roku 2013 —uważa Danuta Hübner.